W sobotę przed godziną 20 policja dostała zgłoszenie o tym, że jedną z ulic w Gdyni jedzie kierowca, który może być pijany.
- Na miejscu podczas kontroli 71-letni mężczyzna nie stosował się do poleceń policjantów, stawiał czynny i bierny opór oraz używał słów powszechnie uważanych za wulgarne - opisała posterunkowy Aleksandra Olszewska z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
1,8 promila alkoholu w organizmie
Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak dwóch policjantów zakłada leżącemu na jezdni mężczyźnie kajdanki. W tym czasie z auta wychodzi kobieta, próbuje go bronić, chce się szarpać z policjantką. Ostatecznie powstrzymana przez dwie funkcjonariuszki wsiada z powrotem do auta. W samochodzie widzimy też mężczyznę, który w trakcie interwencji otwiera tylne drzwi. On też, gdy podchodzi do niego policjantka, ostatecznie chowa się w aucie.
- Wobec 71-latka mundurowi zastosowali środki przymusu bezpośredniego, zatrzymali go i doprowadzili do jednostki policji. Badanie trzeźwości mężczyzny wykazało u niego 1,8 promila alkoholu - zrelacjonowała posterunkowy Olszewska.
Kobieta też musi liczyć się z odpowiedzialnością
Kierowcy zatrzymano prawo jazdy. - Odpowie za wywieranie wpływu na czynności urzędowe, znieważenie funkcjonariusza i prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości - podała policjantka.
Z odpowiedzialnością karną musi się też liczyć kobieta widoczna na nagraniu. Okazało się, że to ona jest właścicielką Audi, którym jechał 71-latek. Odpowie więc za udostępnienie pojazdu osobie będącej pod wpływem alkoholu.