Wszystko działo się pod koniec stycznia, kilka minut po północy w alei gen. Józefa Hallera w Gdańsku. Jak informuje straż miejska, operatorka miejskiego monitoringu zwróciła uwagę na nastolatka, który kręcił się wokół przystanku autobusowego.
"Chodził tam i z powrotem, co chwilę przystając i uważnie rozglądając się wokół. W pewnym momencie wyciągnął pałkę teleskopową i zaczął uderzać nią w szybę wiaty przystankowej. Po kilku mocnych ciosach szkło rozpadło się na drobne kawałki, a sprawca natychmiast rzucił się do ucieczki" - opisywali strażnicy.
Wpadł, kiedy wrócił zrobić zdjęcie
Pracownica monitoringu wezwała na miejsce policję. Nagle zauważyła, że mężczyzna wrócił na miejsce - prawdopodobnie chciał zrobić zdjęcie i uwiecznić swoje "dzieło".
"W tym samym czasie na przystanek podjechali policjanci. Gdy mężczyzna zobaczył radiowóz, podjął kolejną próbę ucieczki, wbiegając między pobliskie bloki. Funkcjonariusze ruszyli za nim i po krótkim pościgu zatrzymali go" - dodali strażnicy miejscy.
Jak informują gdańscy policjanci, wandalem okazał się 19-latek. Został przesłuchany jako sprawca wykroczenia i zwolniony. Straty spowodowane zniszczeniem szyby oszacowano na nie mniej niż 450 złotych. Nastolatkowi grozi teraz kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna.
Opracowała: Marta Korejwo-Danowska