Funkcjonariusze Pomorskiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili próbę przemytu kokainy na lotnisku Gdańsk-Rębiechowo. Narkotyki w żołądku przemycał pasażer, który przyleciał z Londynu.
- Gdy mężczyzna podszedł do rutynowej kontroli, jego bagażem zainteresowała się Lola - służbowy pies. Zareagowała na saszetkę. Wewnątrz znajdowała się kapsułka z białym proszkiem. Wstępne badanie potwierdziło, że jest to kokaina - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Sebastian Pakalski, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku. - Mężczyzna został poddany szczegółowej kontroli. W miarę upływu czasu 40-letni obywatel Polski był coraz bardziej zdenerwowany. Wreszcie sam przyznał, że połknął 88 kapsułek z narkotykiem. Podróżny został natychmiast przewieziony do szpitala. Badanie tomografem komputerowym potwierdziło obecność kapsułek w jego organizmie - dodaje Sebastian Pakalski.
Kapsułki trafiły do laboratorium Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni. Było ich 89 kapsułek, kokaina ważyła w sumie blisko 0,8 kilograma. Czarnorynkową wartość narkotyków oszacowano na około 300 tysięcy złotych.
Decyzją sądu mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące. Za próbę przemytu znacznej ilości narkotyków grozi mu kara do 20 lat więzienia. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Pomorski Urząd Celno-Skarbowy w Gdyni pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa.