Po pęknięciu cumy trzy dni stał w porcie. Prom jest już w gdańskiej stoczni

prom
Stena Line już w Stoczni Remontowej w Gdańsku
Źródło: 24plreporter
Stena Spirit przypłynął ze Szwecji do Gdańskiej Stoczni Remontowej, zwalniając nabrzeże w Karlskronie. Przewoźnik potwierdza powrót do normalnego rozkładu.

Po kilku dniach zamieszania i opóźnień prom Stena Spirit uzyskał zgodę na wyjście z portu w Karlskronie. Jednostka w sobotni poranek wypłynęła ze szwedzkiego portu, by w niedzielę wpłynąć do Stoczni Remontowej w Gdańsku. Moment wejścia promu uwiecznił na nagraniu 24plreporter. Tym samym zakończył się kryzys, który wpłynął na funkcjonowanie połączeń promowych.

Jak poinformowała rzeczniczka Stena Line Polska Agnieszka Zembrzycka, ostatnia zgoda na wypłynięcie została wydana w piątek (27 marca) wieczorem. Prom wypłynął, a uwolnienie nabrzeża w Karlskronie pozwoliło na wznowienie regularnych operacji na całej linii.

W niedzielę przekazała, że prom Stena Spirit wpłynął do Gdańska. Obecnie stoi w Gdańskiej Stoczni Remontowej, gdzie mają zostać naprawione uszkodzenia po zdarzeniu w porcie w Karlskronie.

Wszyscy pasażerowie wrócili do Polski

Stena Line podkreśla, że wszyscy pasażerowie odwołanych i opóźnionych rejsów bezpiecznie wrócili już do Polski. Osobom oczekującym w Karlskronie zapewniono noclegi i wyżywienie, zarówno w hotelach, jak i na stojącym przy kei promie Stena Spirit. Spółka potwierdziła też, że regularne połączenia na trasie Gdynia - Karlskrona zostają wznowione w sobotę 28 marca.

- Rano z Gdyni wypłynął prom Stena Estelle, który wieczorem dotrze do Szwecji i zabierze na pokład fracht oczekujący w Karlskronie - poinformowała rzeczniczka Stena Line Polska Agnieszka Zembrzycka.

Co się wydarzyło w Karlskronie

Do incydentu doszło w środę (25 marca) podczas cumowania promu Stena Spirit w porcie w Karlskronie. Pękła cuma rufowa, co w połączeniu z silnym wiatrem spowodowało zmianę pozycji jednostki. Statek został zabezpieczony przy pomocy holowników, a wszyscy pasażerowie opuścili pokład. Na promie znajdowało się 489 osób. Nikt nie odniósł obrażeń. Nabrzeże pozostawało zablokowane do czasu uzyskania zgody na wypłynięcie promu z portu. To z kolei wywołało opóźnienia i zmiany w rozkładzie pozostałych rejsów na linii Gdynia – Karlskrona.

Czytaj także: