Bójka przed szkołą. Urzędnicy: nauczyciel nie mówił o "swołoczy", a nagranie zmanipulowano

Uczniowie w Ukrainy pobici przed szkołą
Policjanci prowadzą postępowanie w sprawie bójki w Słupsku
Źródło: TVN24
Śledczy nadal badają sprawę bójki, do której doszło w połowie listopada przed szkołą w Słupsku (Pomorskie) oraz nagrania, na którym słychać głos nauczyciela. Miał on nazwać uczniów z Ukrainy "swołoczą". Urząd Miasta w Słupsku poinformował teraz o własnych ustaleniach. Jak przekazali, to uczniowie z Ukrainy mieli zaatakować ucznia z Polski, a nagranie nauczyciela "zmanipulowano, zmontowano i pocięto".

Natalia Gawrych z Prokuratury Rejonowej w Słupsku przekazała w rozmowie z tvn24.pl, że nadal trwa dochodzenie w sprawie bójki w Słupsku, do której doszło 17 listopada 2025 roku przed Zespołem Szkół Budowlanych i Kształcenia Ustawicznego im. Kazimierza Wielkiego w Słupsku, tzw. budowlanką. Nikomu nie przedstawiono w tej sprawie zarzutów. W toku postępowania przesłuchano do tej pory 13 osób, zabezpieczono nośniki urządzeń z nagraniami i powołano biegłego z zakresu informatyki.

"Aktualnie oczekujemy na uzyskanie opinii ww. biegłego celem zweryfikowania autentyczności zabezpieczonego w toku postępowania nagrania, w którym nauczyciel miał znieważyć ucznia z Ukrainy. W zależności od treści przedmiotowej opinii będą podejmowane w tym zakresie kolejne czynności procesowe" - przekazała nam prokurator Natalia Gawrych.

O swoich ustaleniach poinformował jednak Urząd Miejski w Słupsku, odpowiadając na interpelację radnej miasta Aleksandry Karnickiej w tej sprawie.

"W związku z pojawieniem się w Internecie filmiku z nagraniem głosu nauczyciela Zespołu Szkół Budowlanych i Kształcenia Ustawicznego w Słupsku, który zwraca się do uczniów pochodzenia ukraińskiego słowem 'swołocz' oraz grozi niezdaniem egzaminów z powodu ich pochodzenia (informacje pochodzą z profilu FB) proszę o podjęcie stosownych kroków. Zwracam się do Pani Prezydent o pilne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Czy rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce? Czy osoba na nagraniu to nauczyciel z Zespołu Szkół Budowlanych i Kształcenia Ustawicznego w Słupsku? Jakie konsekwencje zostały wyciągnięte wobec nauczyciela? (...)" - czytamy w piśmie radnej.

Urząd Miejski w Słupsku odpowiedział, co ustalił, na podstawie wyjaśnień dyrektora placówki.

Bójka uczniów przed szkołą
Bójka uczniów przed szkołą
Źródło: Dawid Dehnert

"Uczeń z Polski był popychany, kazano mu klękać i przepraszać chłopców z Ukrainy"

Jak czytamy w odpowiedzi, do konfliktu między dwoma uczniami - pochodzenia ukraińskiego z niepublicznej Branżowej Szkoły I stopnia Rzemiosło, a uczniem narodowości polskiej z Branżowej Szkoły I stopnia Zespołu Szkół Agrotechnicznych w Sławnie - doszło podczas kursu teoretycznej nauki zawodu.

"Konflikt rozpoczął się od zdarzeń, które miały miejsce podczas wyświetlania filmu z okazji Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości, chłopcy pochodzenia ukraińskiego niestosownie się zachowywali (naśmiewali się, przeszkadzali i komentowali w języku ukraińskim). W związku z powyższym nauczyciel zwrócił im uwagę, że ich zachowanie jest niewłaściwe. Tego samego dnia około godziny 12.37 (poza terenem szkoły) kamera szkolna uchwyciła, jak uczeń pochodzenia ukraińskiego z Branżowej Szkoły I stopnia Rzemiosło dopuszcza się przemocy fizycznej wobec ucznia pochodzenia polskiego z Branżowej Szkoły I stopnia Zespołu Szkół Agrotechnicznych w Sławnie" - napisali urzędnicy.

Bójka uczniów przed szkołą
Bójka uczniów przed szkołą
Źródło: Dawid Dehnert

Według ich ustaleń, uczeń z Ukrainy wykonał telefon, po czym zjawiło się kolejnych dwóch uczniów, "aby samemu wymierzyć sprawiedliwość poza terenem szkoły, po zakończonych zajęciach - co potwierdził uczeń Branżowej Szkoły I stopnia Rzemiosło".

"Do takiego zdarzenia doszło na ul. Sobieskiego przy przystanku autobusowym. Uczeń z Polski był popychany oraz kazano mu klękać i przepraszać chłopców z Ukrainy. Z Jego relacji wynika, że czuł się na tyle zagrożony, że zadzwonił po kuzyna. W wyniku tego doszło do bójki, w której uczestniczyło także dwóch chłopców z Ukrainy niebędących uczniami, ani kursantami ZSBiKU w Słupsku" - czytamy.

Nagranie nauczyciela miało zostać zmanipulowane

Urzędnicy odnieśli się również do nagrania, na którym jest głos nauczyciela. Słychać, jak nazywa uczniów z Ukrainy "swołoczą" i grozi im niezdaniem egzaminu.

"Nauczyciel kategorycznie zaprzecza, iż miało to miejsce. Nauczyciel twierdzi również, że część słów jest jego, a część wytworzona prawdopodobnie przez sztuczną inteligencję i takowe zeznania złożył na policji. Zgodnie z informacją przekazaną przez dyrektora ZSBiKU, nagrania są zmanipulowane, 'pocięte' i zmontowane. Wśród uczniów kursu została przeprowadzona ankieta, która nie potwierdziła jakoby nauczyciel miał dopuścić się tych czynności. Tym samym nie ma żadnych wiarygodnych dowodów świadczących o winie nauczyciela" - przekazali urzędnicy.

Obecnie nauczyciel przebywa na zwolnieniu lekarskim.

"Dodać należy, iż forma edukacji, w której uczestniczyli uczniowie, nie kończy się egzaminem w ZSBiKU. Nauczyciel prowadzący zajęcia w takiej formie dokształcania, z mocy prawa nie może być egzaminatorem tej grupy" - czytamy w piśmie.

O ustaleniach Urzędu Miejskiego w Słupsku jako pierwsze poinformowało Radio Gdańsk.

Śledztwo prokuratury

Bójka, do której doszło 17 listopada 2025 roku przed szkołą w Słupsku, została nagrana. Widać na nim kilku bijących się nastolatków.

Sprawę nagłośnił prawnik Dawid Dehnert. To do niego odezwały się matki dwóch poszkodowanych chłopców z prośbą o pomoc. Jak tłumaczyły, przed bójką ich synowie brali udział w zajęciach w "budowlance". Jak twierdzą kobiety, podczas lekcji nauczyciel nazwał nastolatków "swołoczą", groził też, że nie zdadzą egzaminu, ponieważ udowodni im, "kto to jest Polak". Kobiety wysłały pocięte kilkunastominutowe nagrania audio, na których słychać, jak mężczyzna wypowiada te słowa.

- Po tych słowach jeden z uczniów podszedł do nauczyciela, podał mu rękę i powiedział, że za to go szanuje - mówi nam Dawid Dehnert. Słowa "i za to pana szanuję" słychać również na nagraniach.

Według relacji matek uczniów, właśnie po tej lekcji nastolatkowie mieli zostać zaatakowani.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: