Imigranci na Węgrzech

Imigranci na Węgrzech

Rząd Węgier rozważa wykorzystanie armii do zabezpieczenia południowej granicy kraju, przez którą tysiące imigrantów przedostają się na terytorium Unii Europejskiej - oświadczył rzecznik Zoltan Kovacs. Więcej o problemie uchodźców i imigrantów na antenie TVN24 Biznes i Świat.

"Financial Times" apeluje w piątek do przywódców UE o rozwiązanie kryzysu imigracyjnego przy unijnych granicach. W przeciwnym razie zagrożona może być strefa Schengen, a podziały wokół krajów członkowskich UE mogą się powiększyć - pisze brytyjski dziennik.

Policja i straż graniczna - te dwie służby są odpowiedzialne za kontrolowanie i zatrzymywanie na granicy z Serbią imigrantów z Azji i Afryki. Po węgierskiej stronie od kilku tygodni trwa budowa muru mającego utrudnić uchodźcom dostawanie się na terytorium tego kraju, a zarazem Unii Europejskiej. W rozmowie z wysłannikiem TVN24 na Węgrzech jeden ze strażników nie ukrywa, że uważa napływającą ludność za "zagrożenie".

Wielu z nich pokonało piechotą kilka tysięcy kilometrów. Innym udawało się chwilami znaleźć transport. Wszyscy przybyli jednak do Serbii i Węgier po podróży kosztującej ich dużo sił i zdrowia. Imigranci z Bliskiego Wschodu i Afryki nie mają ze sobą prawie nic. Węgrzy próbujący powstrzymać ich napływ stawiają tymczasem od tygodni zasieki na granicy z Serbią. Relacja reportera TVN24.

Żeby dostać się do lepszego świata, muszą niejednokrotnie przejść wielotygodniowe, kosztowne męczarnie podróży. Ale to i tak lepsze niż niejednokrotnie wojenne piekło w ich ojczyznach. Tylko w tym roku granicę węgiersko-serbską nielegalnie przekroczyło ok. 100 tysięcy imigrantów. Większość z nich to Syryjczycy, Afgańczycy i Pakistańczycy. Węgry to coraz częściej jeden z głównych przystanków na ich drodze do Europy. Rząd w Budapeszcie ma dość fali nielegalnych migracji. Właśnie buduje na swojej granicy płot, który ma ją powstrzymać. Na granicy węgiersko-serbskiej był Maciej Krawczyk.

Premier Viktor Orban powiedział w sobotę, że imigranci "z głębi Afryki", którzy uciekają przed nędzą, stanowią zagrożenie dla Europy i Węgier. - Chcemy Europy, która będzie należała do Europejczyków, i chcemy zachować Węgry dla Węgrów - mówił. Wg niego ogrodzenie na granicy z Serbią będzie gotowe już 31 sierpnia.

Politycy z Niemiec i Węgier szukają sposobów na powstrzymanie fali uchodźców. Bawarska partia CSU zapowiada budowę obozów przy granicy kraju, pozwalających na szybką deportację cudzoziemców. Tymczasem Budapeszt, który już rozpoczął budowę płotu na granicy z Serbią, spodziewa się, że w tym roku liczba nielegalnych imigrantów napływających do Węgier wzrośnie do 300 tysięcy.

Węgierskie wojsko rozpoczęło w poniedziałek rano budowę ogrodzenia na granicy z Serbią. Ma ono na celu uchronić Budapeszt przed napływem nielegalnych imigrantów - poinformowała państwowa agencja MTI. Rząd Viktora Orbana jest szeroko krytykowany za swoją antyimigrancką politykę.

Szef kancelarii premiera Węgier Viktora Orbana zapowiedział w czwartek, że budowa ogrodzenia na granicy z Serbią rozpocznie się w najbliższych tygodniach. Węgry, Austria i Niemcy uzgodniły, że pomogą Serbii uporać się z falą nielegalnych imigrantów.

Premier Węgier Viktor Orban powiedział w środę, że ogrodzenie, jakie jego kraj chce wybudować na granicy z Serbią, jest konieczne, aby powstrzymać napływ nielegalnych imigrantów. Zaprzeczył również, jakoby ta decyzja była wymierzona przeciwko południowym sąsiadom.

Węgry jednostronnie zawiesiły unijne reguły dotyczące azylu. Chodzi o tzw. regulację dublińską, która przewiduje, że odpowiedzialność za wniosek azylowy spoczywa na pierwszym kraju Unii, którego granicę uchodźca przekroczył. KE domaga się wyjaśnień.