Silvio Berlusconi

Silvio Berlusconi

Silvio Berlusconi został skazany na siedem lat więzienia i dożywotni zakaz sprawowania wszelkich funkcji publicznych przez włoski sąd. To wynik sprawy, w której były premier został oskarżony o korzystanie z prostytucji nieletnich i nadużycie władzy w celu zatuszowania sprawy. Sąd uznał go za winnego w obu kwestiach. Wyrok nie jest prawomocny. Sam Berlusconi ocenił go jako "niebywały" i zapewnia, że jest absolutnie niewinny.

Włoski Sąd Konstytucyjny odrzucił apelację byłego premiera Silvio Berlusconiego od wyroku skazującego go na cztery lata więzienia za oszustwa podatkowe. Pod koniec maja Sąd Apelacyjny utrzymał werdykt wydany w 2012 r. Obrońcy Berlusconiego wnosili o ponowne rozpatrzenie sprawy z powodu rzekomego "złego nastawienia" sędziów do oskarżonego. Argument upadł. Teraz Berlusconiego może uratować już tylko Sąd Najwyższy.

Kary siedmiu lat więzienia zażądał prokurator z Mediolanu na procesie trzech osób z otoczenia byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego, oskarżonych o nakłanianie do prostytucji, także nieletnich, w jego domu podczas imprez nazywanych "bunga bunga".

Również jako premier Włoch, Silvio Berlusconi dopuszczał się gigantycznych oszustw podatkowych w swojej telewizji Mediaset - podkreślił w ogłoszonym w czwartek uzasadnieniu wyroku sąd apelacyjny, który 8 maja utrzymał wobec polityka karę czterech lat więzienia. Były premier odpowiada, że to kolejna próba wyeliminowania go z polityki.

Były premier Włoch Silvio Berlusconi oświadczył, że nie da się zastraszyć z powodu prowadzonej przeciwko niemu, jak uważa, kampanii sądowej. Na wiecu w Brescii na północy kraju mówił, że pada ofiarą "politycznych uprzedzeń, zazdrości i nienawiści".

Silvio Berlusconi zarzucił sędziom, że chcą jego politycznej śmierci. Tak ocenił wyrok sądu apelacyjnego, który w środę utrzymał dla niego karę czterech lat więzienia za oszustwa podatkowe w jego telewizji i wniosek o nowy proces dotyczący korupcji.

Były premier Włoch Silvio Berlusconi trafił do szpitala w Mediolanie w związku z pogorszeniem się stanu jego oka, z którym ma problemy od dłuższego czasu. Stwierdzono u niego zapalenie naczyniówki.

Sukces włoskiej centrolewicy w wyborach nie jest taki pewny. Największe stacje telewizyjne zrewidowały wcześniejsze sondażowe wyniki i podały, że centroprawica Silvio Berlusconiego mogła jednak wygrać walkę o miejsca w Senacie. - Jeśli te wyniki się potwierdzą, może spowodować to głęboką niestabilność nowego rządu - pisze w analizie Reuters. Giełdy już się zatrzęsły.

Były premier Włoch, przywódca centroprawicy Silvio Berlusconi złamał ciszę wyborczą przed rozpoczynającymi się w niedzielę wyborami parlamentarnymi. Po raz kolejny polityk uwikłany w procesy zaatakował wymiar sprawiedliwości, porównując go do mafii.

Nigdy więcej ani jednego euro z publicznych pieniędzy dla Alitalii - takie zdaniem jednego z włoskich publicystów powinno być hasło wszystkich odpowiedzialnych polityków podczas obecnej kampanii przed wyborami parlamentarnymi we Włoszech w lutym.