Państwo Islamskie

Państwo Islamskie

Iran odrzucił prośbę Stanów Zjednoczonych o współpracę w walce z dżihadystami z Państwa Islamskiego (IS) - oświadczył irański przywódca duchowo-polityczny, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi na to stanowisko także USA wykluczyły ewentualną współpracę wojskową z Iranem w ramach koalicji dowodzonej przez Stany Zjednoczone. Zamierzają jednak prowadzić z Teheranem osobne rozmowy ws. samego Iraku. Określiły dżihadystów mianem "poważnego zagrożenia" dla Iranu i regionu.

Rodzice Stevena Sotloffa, dziennikarza ściętego przez dżihadystów z Państwa Islamskiego, zostali ostrzeżeni przez Biały Dom, że zbiórka okupu lub próba wykupienia syna z rąk islamistów jest przestępstwem - stwierdził w rozmowie z Yahoo News rzecznik rodziców dziennikarza. Ostatnio o groźbach od rządu mówiła w wywiadzie dla CNN matka zamordowanego w Syrii Jamesa Foleya.

Wielka Brytania zapowiedziała w niedzielę, że wraz z międzynarodową koalicją zlikwiduje Państwo Islamskie, ale nie zadeklarowała, czy brytyjskie lotnictwo weźmie udział w nalotach na pozycje dżihadystów. W sobotę terroryści pokazali nagranie z egzekucją Brytyjczyka. - Oni nie są muzułmanami. To potwory - powiedział o mordercach brytyjski premier David Cameron.

Syryjscy rebelianci przejęli laptopa należącego do jednego z członków Państwa Islamskiego, a dokumenty w nim zawarte sugerują, że organizacja prowadzi badania nad stworzeniem broni biologicznej. Magazyn "Foreign Policy", który jako pierwszy miał dostęp do tych materiałów, donosi, że w jednym z plików jest mowa o wrzucaniu granatów do "dużych, zamkniętych obiektów takich jak stacje metra, stadiony czy centra handlowe".

Wielka Brytania nie wyklucza udziału w militarnej akcji przeciw Państwu Islamskiemu, ale nie chce uczestniczyć w nalotach. Przynajmniej w Syrii - przekazał w czwartek szef brytyjskiej dyplomacji Philip Hammond. W atakach z powietrza nie wezmą też udziału Niemcy, o czym zapewnił szef tamtejszego MSZ Frank-Walter Steinmeier. To reakcje po wystąpieniu prezydenta USA Baracka Obamy, który z kolei nie przewiduje działań lądowych swoich wojsk.

Turcja nie weźmie udziału w operacjach zbrojnych przeciwko Państwu Islamskiemu w ramach koalicji międzynarodowej pod wodzą USA - podała AFP, powołując się na źródła rządowe. Ankara może jednak udostępnić jedną ze swych baz dla celów logistycznych.