Państwo Islamskie

Państwo Islamskie

Atakujący w rejonie syryjskiego miasta Manbidż rebelianci wezwali cywilów, aby trzymali się z dala od pozycji dżihadystów, które są ich celem. W ramach ważnej ofensywy, obliczonej na przerwanie ostatniego połączenia tzw. Państwa Islamskiego ze światem zewnętrznym, wspierane przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne dokonały istotnych postępów.

Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) zaapelował do dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego (IS) i żołnierzy irackiej armii, by w czasie walk o Faludżę oszczędzali przebywające w tym mieście dzieci. Jest ich tam ok. 20 tysięcy.

W trzech zamachach bombowych, do których doszło w poniedziałek w Bagdadzie i okolicach, zginęły co najmniej 24 osoby, a około 50 zostało rannych - poinformowały władze irackie. Do przeprowadzenia ataków przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS).

"Do wszystkich braci myślących o kupnie niewolnicy, ta kosztuje 8 tys. dolarów" brzmiał podpis pod zamieszczonym w internecie zdjęciem młodej kobiety. Tzw. Państwo Islamskie na skutek porażek bitewnych traci swoje źródła dochodu i poszukuje nowych, próbując sprzedawać porwane kobiety jako seksualne niewolnice, twierdzi amerykańska gazeta "Washington Post".

Zamachowcy samobójcy to "główne zagrożenie" dla bezpieczeństwa publicznego w Wielkiej Brytanii - oświadczył wicekomendant londyńskiej policji Neil Besu. Poinformował, że letnie festiwale muzyczne i imprezy sportowe "będą priorytetem" dla brytyjskiej policji ze względu na wysokie prawdopodobieństwo zamachu.

Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan oskarżył Waszyngton o nieuczciwość po publikacji zdjęć zrobionych na północy Syrii, na których widać amerykańskich żołnierzy z naszywkami kurdyjskich sił na mundurach. Wcześniej USA ostro skrytykował szef tureckiego MSZ.

Dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego wkroczyli na przedmieścia miasta Marea na północy Syrii, które jest uznawane za bastion rebeliantów w tej części kraju - poinformowały w sobotę siły opozycyjne. Według ich relacji w mieście cały czas trwają walki.

Co najmniej 45 rekrutów zginęło, a 60 osób odniosło rany w dwóch zamachach samobójczych w Adenie, gdzie siedzibę ma uznawany przez wspólnotę międzynarodową rząd - podaje agencja AP. Do przeprowadzenia ataków przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS).