Armenia

Armenia

Szachy zostały obowiązkowym przedmiotem szkolnym w Armenii. Jak poruszać się wieżami, skoczkami i królową, by wygrać uczyć będą się wszystkie dzieci od szóstego roku życia.

Armeński parlament wyraził zgodę na przedłużenie obecności wojsk rosyjskich w kraju do 2044 roku. Co więcej, liczebność oddziałów ma wzrosnąć. W zamian Moskwa zobowiązała się do sprzedaży uzbrojenia po preferencyjnych cenach.

Wiele tysięcy stronników armeńskiej opozycji domagało się na demonstracji w Erywaniu ustąpienia rządu i rozpisania przedterminowych wyborów.

Zaledwie 1,5 godz. jazdy samochodem od stolicy Armenii Erewania wznosi się, wybudowana jeszcze w czasach sowieckich, elektrownia atomowa. Metsamor jest uważana za jedną z najbardziej niebezpiecznych elektrowni na świecie. I to wcale nie dlatego, że zbudowano ją w latach 70. w Związku Sowieckim. Dlatego, że stoi na tektonicznym uskoku, w rejonie szczególnie narażonym na trzęsienia ziemi. Po ostatnich wydarzeniach w Japonii, w Armenii znowu rozgorzała dyskusja o bezpieczeństwie elektrowni Metsamor.

Echa arabskich rewolucji docierają na Kaukaz Południowy. Zachęcona sukcesami rewolucji w Egipcie i Tunezji azerbejdżańska i armeńska opozycja próbuje pójść śladem Tunisu i Kairu. Rządzący twardą ręką Baku i Erywaniem przywódcy nie zamierzają jednak łatwo się poddać. W Azerbejdżanie doszło już do pierwszych aresztowań.

Prezydenci Armenii i Azerbejdżanu poinformowali, że zamierzają "najszybciej jak to możliwe" zorganizować wymianę jeńców wojennych przetrzymywanych w obydwu krajach od 1994 roku, gdy skończył się konflikt zbrojny o Nagorny Karabach. Nie podano, ilu więźniów obejmie wymiana.

Wiatr rewolucji dociera do Armenii. Tysiące ludzi zebrało się na ulicach Erywania, domagając się dymisji rządu. Demonstranci wprost mówią, że wzorują się na niedawnych wydarzeniach w Egipcie.

Armeński rząd w 2009 roku postanowił zawojować europejskie, a zwłaszcza francuskie stoły i rozpoczął pilotażowy program eksportu... żab. Niestety, Zachód nie okazał się łasy na płazy z Kaukazu. Po około roku rząd zawiesił program.

Moskwa rezerwuje sobie rolę w utrzymaniu porządku na Kaukazie - oświadczył przebywający w Armenii prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Rosja i Armenia podpisały w piątek protokół o przedłużeniu do roku 2044 działalności rosyjskiej bazy wojskowej na ormiańskiej ziemi. Pierwotnie umowa o jej obecności miała wygasnąć za 10 lat.

W stolicy Amrenii Erywaniu odbyły się obchody 95 rocznicy masakry Ormian w latach 1914-1915 w ówczesnym imperium osmańskim. Kilkadziesiąt tysięcy osób przemaszerowało przez miasto, by oddać hołd ofiarom ludobójstwa. Po raz pierwszy w historii w obchody włączyli się także Turcy, którzy nie traktują rzezi jako ludobójstwa.

Rosja wstrzymała dostawy gazu do Armenii, swojego najwierniejszego sojusznika na Zakaukaziu. Powodem zatrzymania pracy gazociagu jest, jak podały władze, bomba.

Jeśli rozmowy się nie powiodą, na Zakaukaziu może rozgorzeć wojna, mówił przed dotyczącym Górskiego Karabachu spotkaniem z prezydentem Armenii przywódca Azerbejdżanu Ilham Alijew. Patronujący negocjacjom mediatorzy z OBWE mówią jednak o "ważnym postępie" w stosunkach obu krajów.

Dla Turcji i Armenii to było hisotryczne porozumienie, ale dla Azerbejdżanu oznacza zdradę interesów. Baku ostro krytykuje normalizację stosunków między Ankarą a Erewaniem i ostrzega przed destabilizacją sytuacji na południowym Kaukazie.

- Ewentualne otwarcie granicy turecko-armeńskiej będzie sprzeczne z interesami Azerbejdżanu - uważa szef MSZ tego kraju Elmar Mammadiarow. Według niego możliwe to będzie dopiero, gdy władze w Erewaniu i Baku rozwiążą konflikt o Górski Karabach.

W Armenii, chociaż się tam nie urodził, jest bohaterem narodowym. Teraz ma szanse przysłużyć się rodakom. Słynny piosenkarz Charles Aznavour zaakceptował propozycję objęcia funkcji ambasadora Armenii w Szwajcarii.

Mający ormiańskie korzenie znany francuski piosenkarz Charles Aznavour otrzymał obywatelstwo Armenii, ojczyzny Ormian - poinformowało biuro prezydenta kraju Serża Sarkisjana.

Po starciach opozycji z policją, do jakich doszło w sobotę na ulicach stolicy Armenii, Erewanie, prezydent kraju wprowadził stan wyjątkowy. Ma on zostać utrzymany do 20 marca. Agencja Reutera informuje, że główną drogą w kierunku Erewania jadą ciężarówki z żołnierzami. OBWE wysłała do Armenii mediatora.

Każdego popołudnia od siedmiu dni na Placu Wolności w centrum stolicy Armenii gromadzi się ponad 20 tysięcy osób. Domagają się anulowania wyników wyborów prezydenckich z 19 lutego i rozpisania nowego głosowania.

Dotychczasowy premier Armenii Serż Sarkisjan jest nowym prezydentem tego kraju - ogłosiła miejscowa Centralna Komisja Wyborcza. OBWE mówi o "zasadniczym spełnieniu standardów demokracji".