Polski Ład

Polski Ład

Ogłoszony z wielkim przytupem przez PiS program Polski Ład jest elementem szerszej i poważnej koncepcji politycznej, która odpowiada zarówno na potrzeby bieżące partii władzy, czyli odzyskanie utraconej co najmniej od początków października ubiegłego roku inicjatywy politycznej, poprawę notowań w sondażach preferencji wyborczej, pacyfikację buntu dwóch drobnych koalicjantów (partii panów Gowina i Ziobry), jak i potrzebę zabezpieczenia reprodukcji swojej władzy poprzez wybory – pisze w analizie dla tvn24.pl Ludwik Dorn.

Polski Ład to propozycja nowego podziału sceny politycznej na 90 procent zwykłych Polaków i 10 procent najbogatszych. Ustawiając się jako czempion tych pierwszych, PiS zastawia jednocześnie pułapkę na liberalne centrum, samorządy i lewicę. A przy tym, wbrew intencjom jego twórców, Polski Ład może okazać się pułapką dla samego PiS-u oraz młodego pokolenia.

Polski Ład zakłada wprowadzenie kwoty wolnej od podatku w wysokości 30 tysięcy złotych. Jak pisze piątkowa "Rzeczpospolita", do grona beneficjentów tego rozwiązania nie zaliczą się przedsiębiorcy na liniowym PIT.

Polski Ład ma wiele punktów - zakłada też zmianę Warszawy. Jarosław Kaczyński zapowiada odbudowę Pałacu Saskiego w stolicy. Sprawa wraca od lat, w wielu różnych projektach. Jedno jest niezmienne: to bardzo kosztowna inwestycja. Materiał Dawida Rydzka.

W rządowym dokumencie ochrona klimatu nie była kwestią priorytetową, ale o klimacie nie zapomniano. Rząd podaje kwotę, jaką przeznaczy na ochronę środowiska, tyle że ta suma zdaniem ekspertów jest stanowczo za mała. Tak bardzo, że istnieje ryzyko niewykonania tego planu - co godziłoby w interes Unii, która dąży do neutralności klimatycznej do 2050 roku. Materiał Jacka Tacika.

Nowy Polski Ład i nowe podatki, które zafunduje rząd. Premier Mateusz Morawiecki chce uczciwości, dlatego biedniejsi mają zyskać kosztem bogatszych, ale nie tak bardzo bogatych. Wciąż jednak nie wiadomo, od jakiego progu będzie gorzej. Maciej Warsiński.