Fakty po Faktach

Fakty po Faktach

- Prezes Amber Gold został słusznie oskarżony choć otwarte pozostaje pytanie, czy nie za późno - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN 24 Zbigniew Ćwiąkalski. Były minister sprawiedliwości dodał, że na razie nie wiadomo czy uda się zaspokoić roszczenia klientów Amber Gold dzięki złotu, które ABW zabezpieczyła w mieszkania prezesa firmy. - Bo nie wiadomo do kogo ono należy - dodał prawnik.

Ten dokument nie może być interpretowany kluczem polityczym - powiedział w "Faktach po Faktach" abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, odnosząc się do deklaracji pojednania narodów: polskiego i rosyjskiego. - Pojednanie służy wszystkim ludziom. Nie wolno zwątpić, że ono nie ma sensu - podkreślił abp Michalik.

Z jednej strony chce faworyzować dyscypliny z szansami medalowymi, z drugiej chce podniesienia roli nauczyciela WF-u. Minister sportu Joanna Mucha ma plan na worek olimpijskich medali, ale zaznacza, że za cztery lata ich nie będzie. - Nie jesteśmy już w stanie zbudować zawodnika na Rio - powiedziała w "Faktach po Faktach".

- Zastanawia mnie funkcjonowanie państwa. Mała platformerska kraina. Gdzie dyrektor firmy własności skarbu państwa, chce firmie konkurencyjnej dać swojego pracownika, żeby on dbał o interes tamtej firmy - powiedział Ryszard Kalisz w "Faktach po faktach" w sprawie Michała Tuska.

W PO też bywa nepotyzm, to się rozwinęło trochę - uważa były premier Kazimierz Marcinkiewicz. W "Faktach po Faktach" w TVN24 podkreślił, że PO ma podobne problemy jak PSL, które jednak nie zostały ujawnione w tak spektakularny sposób. - Taśma PSL-owska ujawniła tylko kawałeczek problemu, ludzie mówią, że są różne taśmy, ale ja nic o tym nie wiem, plotkami się nie zajmuję - stwierdził.

- 10 medali to moim zdaniem mało. Powinno być więcej i te medale w dużej mierze zawdzięczamy uporowi, indywidualnym ambicjom i chęciom naszych sportowców - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 kapitan polskich siatkarzy Marcin Możdżonek. Sportowcy podsumowali polski dorobek na Igrzyskach.

Solidarna Polska chce specjalnego posiedzenia sejmu w sprawie Amber Gold. Nie wszyscy jednak podzielają aż takie zainteresowanie sprawą ze strony państwa. - Czy teraz służby państwowe mają zajmować się obywatelami, którzy zaryzykowali swoje pieniądze? Dlaczego moje podatki mają iść na tego typu sprawy? (...) Zajmijcie się poważnymi sprawami, bo to są po prostu bzdury - twierdzi w "Faktach po Faktach" Roman Giertych. Gościem programu był także Janusz Palikot.

Czy służby specjalne wiedziały o sytuacji w Amber Gold? Jeśli tak było, to czy poinformowały o tym premiera? - takie pytania w "Faktach po Faktach" postawił Leszek Miller. - Jeśli tak nie było, to miałbym pretensje do służb, ich szefowie powinni ponieść konsekwencje - stwierdził.

- Instytucje finansowe i państwo są groźniejsze od mafii, bo te dwie instytucje za 50 groszy zniszczą obywatela. Przyzwoity gangster nie zabije człowieka za te pieniądze - stwierdził w "Faktach po Faktach" Władysław Frasyniuk. Z tą opinią zgodził się Ryszard Bugaj dodając, że "państwo ściga za drobne", nie reaguje natomiast w przypadku "silnych, bo oni są wpływowi".

- Wojsko jest od tego, żeby przygotować się na to, czego sobie najmniej życzymy. To jest nasza polisa ubezpieczeniowa - w ten posób minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w TVN24 komentował pomysł stworzenia polskiej tarczy antyrakietowej. Ideę jej budowy jako pierwszy przedstawił prezydent Bronisław Komorowski.

Jest starszym szeregowym, potrafi zreperować samochód i strzela - jak się ostatnio okazało - na medal. Sylwia Bogacka, wicemistrzyni olimpijska w strzelaniu z 10 m, w "Faktach po Faktach" demaskuje pozorny "spokój strzelca" i skarży się na samotność na treningach. - To jest konkurencja, w której się walczy z samym sobą i to jest najtrudniejsze - opowiada srebrna medalistka.

Problemy "w wielu" polskich związkach sportowych, brak długich programów szkoleniowych dla olimpijczyków, brak ciągłości i poczucie sportowców, że trzeba się "cały czas sprawdzać" - m.in. takie zarzuty formułowali goście "Faktów po Faktach" w TVN24. Wszystko to, jako komentarz do problemów złotego olimpijskiego medalisty Adriana Zielińskiego.

- Polityka historyczna uprawiana przez polską prawicę od dobrych 15 lat jest polityką łże historyczną. Mówię o panu Jarosławie Kaczyńskim, Antonim Macierewiczu, pośle Suskim - to ludzie, którzy urodzili się do systemu totalitarnego, których nie stać na to, żeby się do nowego systemu przystosować - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 przewodniczący Partii Demokratycznej Andrzej Celiński.

Taśmy to problem PSL-u. Muszą się z niego wytłumaczyć i sprawę wyczyścić. Również za ministra Stanisława Kalembę odpowiedzialność biorą Ludowcy - uważa minister transportu Sławomir Nowak, który w "Faktach po Faktach" w TVN24 komentował "aferę taśmową".

- Nigdy by nie było takiego oświadczenia premiera, gdyby nie ustalenia, które nastąpiły - tak o niespełnionej zapowiedzi premiera dotyczącej rezygnacji z pracy w ARR syna nowego ministra rolnictwa mówił w "Faktach po Faktach" Michał Boni. Minister administracji i cyfryzacji uważa, że "w najbliższym czasie to się wyjaśni".

- Zamieszanie związane z synem ministra Stanisława Kalemby to zasłona dymna dla premiera - powiedział w "Faktach po Faktach" Marek Jurek. Według niego, premier chce przykryć w ten sposób sprawę swojej odpowiedzialności za nieprawidłowości w Elewarze. Także Ryszard Kalisz jest zdania, że premier zagalopował się w zarzutach o nepotyzm. - Kalemba nie mógł wiedzieć, że jego ojciec zostanie ministrem - uznał.

- Jest bardzo spostrzegawczy, szybko kontaktuje i wyciąga wnioski, a więc ma wszystkie cechy pod dobrego przywódcę, ale jeszcze musi trochę powiecować - tak po spotkaniu z Mittem Romneyem mówił o nim w "Faktach po Faktach" Lech Wałęsa. Były prezydent podkreślił, że "spodobał mu się jego dzisiejszy gość". - Zauważyłem w nim elementy, które odpowiadają programowi Solidarności i moim pomysłom - dodał.

Robert Kwiatkowski i Andrzej Urbański, dwóch byłych prezesów TVP komentowało w "Faktach po Faktach" sprawę nepotyzmu partyjnego w związku z ujawnionymi tzw. taśmami PSL. - Wszyscy musimy mówić: tak nie wolno się bawić - mówił Urbański wskazując, że za wyeliminowanie nepotyzmu odpowiedzialni są nie tylko politycy, ale również media i autorytety.