Fakty po Faktach

Fakty po Faktach

- My jako opozycja też byliśmy bardziej dynamiczni, był "Błękitny Marsz" i różne inne rzeczy - stwierdziła w "Faktach po Faktach" Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). W ten sposób odniosła się do wzmożonej - w ostatnim czasie - aktywności opozycji, zwłaszcza PiS. - Opozycja odpowiada tylko za swój wizerunek, natomiast władza odpowiada za całe państwo - argumentowała prezydent Warszawy.

- Nie wybieram się do rządu, premier nie składał mi takiej propozycji - mówiła w "Faktach po Faktach" Joanna Kluzik-Rostkowska z PO, komentując informacje o możliwości jej pojawienia się w gabinecie Donalda Tuska. Komentowała też ostatni sondaż, który daje przewagę PiS nad PO i wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. Gośćmi drugiej części programu byli Wojciech Olejniczak (SLD) i Janusz Wojciechowski (PiS).

- Z pokorą patrzę na ten sondaż, ważne jest kto będzie lepszy w wyborach - komentował w " Faktach po Faktach" w TVN24 Ryszard Czarnecki z PiS ostatni sondaż, w którym PiS wyprzedziło PO. Z kolei zdaniem drugiego gościa programu, senatora niezależnego Kazimierz Kutza, wynik badań może się odwrócić na korzyść PO po tzw. drugim expose premiera Donalda Tuska.

- Jeżeli będziemy z faktu, że ktoś siedzi obok kogoś - na jakiejś imprezie publicznej - wywodzili wnioski, to za moment ludzie publiczni będą bali się chodzić na mecze, bale i uczestniczyć w spotkaniach - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 były wicepremier, a dziś adwokat Roman Giertych. I podkreślił, że na takiej sytuacji "może zyskać jedynie Jarosław Kaczyński".

- Te wszystkie wota nieufności, nowi premierzy to jest taki spektakl, po cześci wywołany zapowiedzią drugiego expose premiera. (...) Tusk wywołał niechcianą przez siebie burzę - ocenił w "Faktach po Faktach" Paweł Piskorski, przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego. Z porównaniem polskiej sceny politycznej do teatru zdecydowanie zgodził się senator Marek Borowski.

- Niezależnie od sondaży, coś się wypłukało w premierze Tusku. Widzą to też ludzie mu życzliwi, którzy od lat głosowali na niego - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Janusz Palikot. I zaproponował premierowi poparcie dla "rządu autorskiego".

- Spotkamy się z prof. Glińskim i zapytamy go, co złego zrobił Jarosławowi Kaczyńskiemu, że ten go tak ośmieszył - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Leszek Miller, pytany czy SLD spotka się kandydatem na premiera przedstawionym przez PiS. Szef SLD zastrzegł jednak, że spotkanie będzie możliwe tylko pod warunkiem złożenia wniosku o konstruktywne wotum nieufności do marszałka Sejmu. Na razie - jak się wyraził - inicjatywę PiS traktuje jako "prywatną".

- Jarosław Kaczyński przygotował zabawę jak w piaskownicy, do tej pory budowaliśmy zamki z piasku, to teraz zaczniemy stawiać babki - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz w "Faktach po Faktach" w TVN24, komentując kandydaturę prof. Piotra Glińskiego na premiera przedstawioną dziś przez Prawo i Sprawiedliwość. Drugi gość programu Józef Oleksy powiedział, "że jest mu żal prof. Glińskiego".

- Nie podważałbym ani sensu, ani istoty, ani uczciwości i przejrzystości działania, które zostało wtedy podjęte - mówił w "Faktach po Faktach" minister Michał Boni o 2010 r., gdy koordynował transport szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej do kraju. Zapewniał, że wszyscy wykonywali rzetelnie swoją pracę. Oznajmił jednak, że jeśli rodziny ofiar zechcą ekshumować ciała swoich bliskich, to państwo powinno im to umożliwić.

- Ojciec Tadeusz Rydzyk tę demonstrację szlachetnych ludzi, którzy mają problemy, wykorzystał dla swoich interesów i promował swój interes medialny - tak o roli redemptorysty podczas sobotniego marszu "Obudź się Polsko" mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Jerzy Wenderlich z SLD. Dyrektora Radia Maryja bronił Joachim Brudziński z PiS. - Ojciec Rydzyk jest charyzmatycznym kapłanem, który robi bardzo dużo dobrego dla Polski i polskiej demokracji - mówił poseł PiS.

Zbigniew Boniek potwierdził informacje tvn24.pl - przed wyborami na prezesa PZPN dostał 27 głosów poparcia. Przyznał, że ma poparcie szefa UEFA, Michela Platiniego. - Ale w Polsce takie poparcie nic nie znaczy. Im słabszy kandydat tym lepszy - skomentował. Jego zdaniem pięciu kandydatów do fotela prezesa, to "jakieś nieporozumienie".

- Dobrze przyjąłem przeprosiny pana premiera ale te późniejsze oskarżenia spowodowały, że poczułem się ta jakby pan premier z jednej strony przeprosił a z drugiej uderzył mnie po prostu - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Andrzej Duda z PiS. Zdaniem Ryszarda Kalisza z SLD wystąpienie premiera było tylko do połowy empatyczne. Z kolei Julia Pitera z PO powiedziała, że przy takiej operacji mogły się zdarzyć błędy i premier za nie przeprosił.

- Prawdopodobnie będziemy rozważali obniżenie stóp procentowych, o kredyt będzie łatwiej i spadną raty w złotych - zapowiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef NBP Marek Belka. Jak wyjaśnił, obecnie "sytuacja jest dosyć dobra, jeśli chodzi o politykę pieniężną, którą - w związku z tym - można łagodzić".

- Adresy do polskiego rządu są absurdalne, bo problem leży w Moskwie i rosyjskich służbach - skomentował w "Faktach po Faktach" pomylenie zwłok Anny Walentynowicz ze zwłokami innej ofiary katastrofy smoleńskiej Grzegorz Schetyna. Były marszałek Sejmu ma nadzieję, że był to tylko "jeden przypadek" i "skala błędów się wyczerpała".

- Sam fakt, że Jarosław Kaczyński mówi o gospodarce raczej niż o Smoleńsku i IV RP, trzeba uznać za krok w dobrym kierunku, ale mały krok - tak minister finansów Jacek Rostowski skomentował zorganizowaną przez PiS debatę z udziałem ekonomistów. Zapowiedział też, że w przyszłości chętnie wziąłby udział w tego typu dyskusji o gospodarce.

- Nie chciałbym, by wyszło tak, że już sama obecność tam oznacza swego rodzaju akceptację dla niektórych pomysłów zaproponowanych przez PiS - powiedział Ryszard Petru w "Faktach po Faktach". ON odmówił uczestniczenia w poniedziałkowej debacie PiS na temat gospodarki. Pojawi się na niej za to Ryszard Bugaj.

- Nie sądzę, aby minister sprawiedliwości Jarosław Gowin został odwołany - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Józef Oleksy. Tomasz Poręba z PiS dodał, że Gowin odwołany być nie powinien. Spekulacje na temat dymisji szefa resortu sprawiedliwości pojawiły się po jego wypowiedzi dotyczącej przeglądania akt sprawy Marcina P.

- Świadomie czy nieświadomie minister Gowin przemówił Ziobrą, który ten rodzaj retoryki uprawiał, kiedy pełnił funkcję ministra sprawiedliwości - stwierdził w "Faktach po Faktach" w TVN24 Marek Siwiec (SLD). W ten sposób skomentował czwartkową, kontrowersyjną wypowiedź Jarosława Gowina, który powiedział m.in., że "ma w nosie literę przepisów", a państwo nie powinno stać "na straży interesów prawniczej sitwy".

- Zdanie, które wypowiedział Jarosław Gowin, nigdy nie powinno paść - stwierdził były minister sprawiedliwości, Krzysztof Kwiatkowski. W ten sposób odniósł się do wypowiedzi swojego następcy, który stwierdził, że "ma w nosie literę przepisów", a państwo powinno stać "na straży interesów obywateli, a nie interesów sitwy tworzonej przez część środowisk prawniczych".

Patologia, sobiepaństwo, nieudaczność - takie zarzuty wobec działalności prokuratury wysunęli w "Faktach po Faktach" Roman Giertych i Piotr Kruszyński. Według Giertycha, po aferze Amber Gold do dymisji powinien podać się prokurator generalny Andrzej Seremet. Gośćmi "Faktów po Faktach" byli również Barbara Falandysz i Jakub Śpiewak.