Fakty po Faktach

Fakty po Faktach

Nie można odbudować relacji między Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną. - Schetyna pokazuje, że chce pojednania, bo "nie chce być zabity po wyborach" - uważa Janusz Palikot, który był gościem "Faktów po Faktach" w TVN24.

- Jestem realistą. Jeśli wystartuję, nie będę faworytem - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Jarosław Gowin. Zaznaczył, że nie podoba mu się to, że zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej "zmienił reguły w trakcie gry" i przed wyborami władz "skrócił kampanię wyborczą o pół roku". To dlatego zdecydował się na opublikowanie listu, w którym przekonuje członków partii "do powrotu do źródeł".

- Chciałbym dyskusji programowych, koncepcyjnych, a nie epistolografii - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Andrzej Halicki z PO, komentując rozesłany w niedzielę list Jarosława Gowina do członków tej partii. - Nie ma co się obrażać, tylko wziąć się za ten list, rozłożyć go na części pierwsze, wyciągnąć z niego wnioski - ripostował Paweł Poncyliusz z PJN.

- Układ na polskiej scenie politycznej trzeszczy. Do ludzi zaczyna docierać, że podział na PO i PiS jest podziałem jałowym i w żaden sposób nie odnosi się do rzeczywistości społecznej - komentował w "Faktach po Faktach" w TVN24 Michał Kamiński (PJN), odnosząc się do zbieżności terminów zjazdów obu partii. - Tusk chce powiedzieć, że tylko te dwie partie się liczą i ma nadzieję, że wyborcy wrócą do PO - wtórował mu Paweł Piskorski (SD).

- Zabolało polityków PO, że PiS tego dnia będzie królem przekazów medialnych. Wy 29 czerwca wybierzecie nowy statut, my wybierzemy przyszłego nowego premiera - stwierdził w "Faktach po Faktach" Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS. - Nie zdarzyło się jeszcze nic, co robiła PO, a co by nie było interpretowane jako próba przykrycia tego, co robi PiS (...) - odpowiedziała mu Julia Pitera (PO). I dodała: - Ja na pewno kongresu PiS oglądać nie będę, w związku z tym nic mi niczego nie będzie przykrywać.

- Platforma Obywatelska dostała coś w rodzaju ostrogi w połowie drugiej kadencji. Dramat byłby, gdyby to przyszło na trzy miesiące przed wyborami - mówił w "Faktach po Faktach" Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych. Jak tłumaczył, właśnie teraz jest dobry czas na dokonanie pewnych zmian w partii, by to zaufanie odbudować.

- Wiem, że to, co robię w PKP, czyszczenie wielu złogów sprzed lat, wielu nieprawidłowości się nie podoba. Słyszałem od wielu miesięcy, że będą szykowane na mój temat różnego rodzaju rzeczy, bagatelizowałem to - powiedział w "Faktach po Faktach" minister transportu Sławomir Nowak, analizując przyczyny - jak sam powiedział - prasowej nagonki.

- Był moim szefem do strajku, on był dobry, ja mu wierzyłem, nie sprawdzałem nic. Natomiast potem on mi zaproponował przewodzenie strajkiem, a wiedział jednocześnie, że nie mam żadnych szans dojścia do stoczni. (...) Właściwie zostałem wystawiony - tak o Bogdanie Borusewiczu w "Faktach po Faktach" w TVN24 mówił Lech Wałęsa. Były prezydent w programie stwierdził też, że "Henryka Krzywonos i inni" atakują go z powodu filmu Andrzeja Wajdy.

Polskie Stronnictwo Ludowe chce wyrzucenia Władysława Serafina z partii. Wniosek w tej sprawie trafił do sądu koleżeńskiego - przekazał w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef ludowców Janusz Piechociński. Polityk zachowanie szefa Kółek Rolniczych, podejrzewanego o defraudację, nazwał "niedopuszczalnym".

- Nie możemy sobie pozwolić na bezruch. Donald Tusk nie wykorzystuje tej ogromnej szansy. Rekonstrukcja w tym nie pomoże - mówiła w "Faktach po Faktach" prof. Magdalena Środa. Z kolei o. Maciej Zięba stwierdził, że zmiany w Polsce staną się możliwe, gdy głównym celem polityków stanie się "debata o dobru wspólnym i realizowanie go", a nie sondaże.

- To jeden z wielu kroków, by otrzymać terapie, na które mamy nadzieję. I to również, jeśli w ogóle, jeden z wielu kroków, które trzeba by zrobić, by coś naprawdę złego się działo - skomentował w "Faktach po Faktach" sklonowanie ludzkich komórek macierzystych prof. Paweł Łuków, bioetyk z Uniwersytetu Warszawskiego. - Myślę, że bardzo trudno jest prognozować kiedy my i medycyna z tego skorzysta - stwierdziła z kolei prof. Magdalena Fikus, specjalistka w dziedzinie genetyki z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN.

- Premier ma możliwość wymiany każdego ministra każdego dnia - powiedział w "Faktach po Faktach" minister Bartosz Arłukowicz, pytany o możliwą rekonstrukcję rządu. Podkreślił jednak, że sam nie przywiązuje do tego wagi, ponieważ ma do wykonania dużo pracy w swoim resorcie. - Gdybym się zajmował rekonstrukcją, nie miałbym czasu przygotować in vitro - mówił.

- To jest pytanie: żyć czy nie żyć. Jakbym miała taką informację genetyczną o sobie, obcięłabym sobie obie piersi, bo wolę być z moim synem, niż nie być w ogóle - przyznała w "Faktach po Faktach" dziennikarka Dorota Wellman, komentując decyzję amerykańskiej aktorki Angeliny Jolie o prewencyjnym usunięciu obu piersi. Prof. Szczylik dodał z kolei, że tym gestem aktorka chciała powiedzieć: "chcę żebyście widzieli we mnie człowieka, a nie tylko posiadaczkę biustu i ust".

- Zawsze jak się zmienia ministra, albo jeszcze lepiej kilku, to odwraca się uwagę mediów i opinii publicznej od problemów, bo skupia się uwagę na tych nowych postaciach - ocenił w "Faktach po Faktach" Leszek Miller (SLD). - Sytuacje, w których dokonuje się zmiany rządu, rekonstrukcji i nowych otwarć wlewają trochę nadziei w tych wątpiących (w rząd) - uważa były premier Kazimierz Marcinkiewicz.

- Nowelizacja budżetu, to jest zawsze rzecz polityczna - powiedział ekonomista prof. Witold Orłowski w TVN24. Goście "Faktów po Faktach" przyznali, że założenia polskiego rządu dotyczące budżetu były zbyt optymistyczne. - Wszyscy jak jeden mąż mówili, że jest to mało realistyczne - powiedział Orłowski.

Koalicja będzie trwać, bo jest wygodna dla PO. PSL jest wygodnym chłopcem do bicia - uważa europosłanka SLD Joanna Senyszyn. W "Faktach po Faktach" powiedziała, że PO może na koalicjanta "zrzucić" wszystkie opóźnienia i zahanowania. - To już jest równia pochyła PO - ocenił z kolei europoseł Solidanej Polski Jacek Kurski. Jacek Protasiewicz z PO zapewniał jednak, że koalicja trwa.

- Efekty pracy kogokolwiek, niezależnie czy to jest polityk, czy ktokolwiek inny, musimy szanować. Nie będziemy niczyjej pracy wrzucać do kosza - powiedziała w "Faktach po Faktach" w TVN24 marszałek Sejmu i wiceprzewodnicząca PO Ewa Kopacz, komentująca przyjęcie dziś w Sejmie ustawy blokującej reformę Gowina. - W tej chwili skończyliśmy pracę w Sejmie, przed nami Senat - dodała.