Fakty po Faktach

Fakty po Faktach

- Mamy problem z całą grupą ludzi, polityków, którzy z katastrofy smoleńskiej zrobili sobie wehikuł polityczny - mówił w "Faktach po Faktach" Marek Borowski, komentując prace zespołu Antoniego Macierewicza. Witold Waszczykowski ataki na PiS odpierał: - Musimy być przygotowani na to, że będą przygotowane różne fronty walki z opozycją, aby ta opozycja tej władzy nie odzyskała.

- W momencie kiedy publikuje się tylko odpowiedzi na pytania bez tych pytań, to z każdego można zrobić wariata - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Adam Bielan komentując doniesienia o zeznaniach ekspertów Antoniego Macierewicza w prokuraturze. O nich samych mówił: - Zajmowali się tym, w czym się specjalizują w swojej pracy naukowej.

- Z komputera należącego do jednego z trzech ekspertów przedstawionych przez Antoniego Macierewicza wysyłane były komentarze o charakterze antysemickim i wulgarnym - powiedział w "Faktach po Faktach" Roman Giertych. Prawnik i pełnomocnik rodzin części ofiar katastrofy smoleńskiej dodał, że nie wie, czy jest sens rozmawiać o katastrofie z osobami, które się skompromitowały.

- To, że uważam siebie za osobę, która może się wypowiedzieć na jakieś tematy, nie powoduje, że nazywam siebie ekspertem w tej dziedzinie - powiedział w "Faktach po Faktach" kpt. Wiesław Jedynak, członek Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, komentując opublikowanie zeznań ekspertów zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza. - Aby zająć stanowisko w jakiejś sprawie, należy prześledzić ten proces od samego początku do końca - ocenił, mówiąc, że jego zdaniem zespół Macierewicza zbyt mocno skupia się na ostatnich sekundach lotu TU-154.

Nie zgadzam się, że zespół Macierewicza się skompromitował. Jestem gotów podjąć każdą poważną rozmowę na temat katastrofy smoleńskiej, bo zginęło tam liczne grono moich kolegów. Artykuł pani Kublik jest artykułem niepoważnym - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 poseł PiS Witold Waszczykowski. - To że był wyciek to jest kompromitacja i to nie był pierwszy wyciek - ocenił z kolei były poseł SLD Ryszard Kalisz. Jednocześnie skrytykował ekspertów współpracujących z zespołem Macierewicza.

To nie pomyłka dziennikarzy, a zaplanowana akcja PiS-u - mówił w "Faktach po Faktach" Jacek Kurski o rzekomym spisku partii Kaczyńskiego podczas wyborów na Podkarpaciu. - Przegrać trzeba umieć - odpowiadał mu Ryszard Czarnecki, który zaprzeczał zarzutom, że PiS jest odpowiedzialny za ulotki dyskredytujące kandydata SP. Z kolei Marek Jurek stwierdził, że spór powinien wyjaśnić sąd, a zjednoczona prawica ma szansę w przyszłości nawet na większość konstytucyjną w parlamencie.

Zawiadomienie do Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa wyborczego przez Komitet PiS zapowiedziała dziś Solidarna Polska. Przedstawiciele partii mówią, że z ich kandydata, Kazimierza Ziobry, Prawo i Sprawiedliwość zrobiło kanalię i członka PZPR. Czy jeszcze bardziej zaogni to podziały na prawicy? Co łączy, a co dzieli tę część sceny politycznej? Porozmawiają o tym goście Grzegorza Kajdanowicza w "Faktach po Faktach": Jacek Kurski (SP), Ryszard Czarnecki (PiS) i Paweł Poncyljusz (PJN).

- Nie gniewajcie się tak na tego (Piotra) Dudę, który wam powiedział kilka słów prawdy ostrzejszym językiem - apelował w "Faktach po Faktach" Włodzimierz Czarzasty z SLD do Jacka Protasiewicza z PO. - Chodzi o intencje związkowców, które są wątpliwe - odpowiadał europoseł. Czy przedstawiciele związków zasiądą do rozmów z rządem w Komisji Trójstronnej? - Z tym rządem rozmawiać nie chcą - przekonywał Jarosław Sellin (PiS).

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz w "Faktach po Faktach" zaprosił przewodniczącego OPZZ Jana Guza do wznowienia dialogu na posiedzeniu Komisji Trójstronnej w najbliższy piątek. Związkowiec nie odpowiedział wprost, czy się pojawi i stwierdził, że spotkanie potraktuje w taki sam sposób, w jaki minister miał, jego zdaniem, potraktować związkowców podczas protestów w Warszawie. - Myśmy przyjechali rozmawiać, wyście nie chcieli rozmawiać - zarzucił szefowi resortu.

Sobota to finał trwających od środy protestów związków zawodowych. Przez cztery dni ich uczestnicy pikietowali przed ministerstwami i przed Sejmem. Do spotkania na linii rząd-związkowcy nie doszło. Dziś pierwsza taka rozmowa: gośćmi Grzegorza Kajdanowicza w pierwszej części "Faktów po Faktach" będą Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej oraz Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Trwające od środy protesty związkowców są sukcesem - ocenił Janusz Śniadek, poseł PiS, niegdyś szef Solidarności. - Już w tej chwili obserwujemy pewne, niewymierne jeszcze tego rezultaty - mówił w "Faktach po Faktach". - Polska, Polacy, pracownicy usłyszeli swój głos w ustach związkowców. Przekonali się, że związki mówią ich głosem - wyjaśniał.

- Medialnie jest to pokazywane tak, że jest to konflikt, wojna między Piotrem Dudą i premierem Tuskiem - komentował w "Faktach po Faktach" środowe protesty w Warszawie Piotr Duda. - A to jest problem dialogu w naszym kraju - wyjaśniał szef "Solidarności". Duda podkreślał przy tym, że w czasie środowych protestów ani jeden minister nie wyszedł do protestujących, aby odebrać petycję pracowników, mimo że np. obiecywał to minister Kosiniak-Kamysz.

- Wzywałem do tego, żeby Rosja wzięła odpowiedzialność jako stały członek Rady Bezpieczeństwa i zaproponowała coś pozytywnego. I to właśnie się stało - mówił w studiu "Faktów po Faktach" szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. - Mam dużą satysfakcję, że wreszcie mamy jakąś bardzo wąską ścieżkę, która może nas doprowadzić do rozwiązania problemu syryjskiego arsenału chemicznego bez wojny - dodał.

- Tokio miało prawo wygrać - ocenił Andrzej Person, senator i dziennikarz sportowy. Goście "Faktów po Faktach" zgodnie stwierdzili, że dobrze się stało, iż to właśnie Tokio zostało gospodarzem letnich igrzysk olimpijskich w 2020 roku. Zdaniem dziennikarza Mirosława Żukowskiego, "Japończycy chcą pokazać, że są znowu potężnym graczem."

- Zapytałem Bońka, powiedział, że w tej chwili PZPN stać nawet na zatrudnienie Mourinho - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Adam Godlewski z "Piłki nożnej", komentując, kto ewentualnie mógłby zastąpić Waldemara Fornalika. - Tylko pytanie, czy Mourinho też nie będzie potrzebował co najmniej pół roku, żeby wgryźć się w nasze realia - dodał.

- Wybiorę ZUS, bo uważam, że jest bezpieczniejszy, nie skorzystam z usług OFE - powiedział w "Faktach po Faktach" minister finansów Jacek Rostowski. Jego zdaniem możliwość wyboru między ZUS a OFE będzie miała pozytywny skutek dla rynku. - To stworzy presję, by OFE były bardziej efektywne, lepiej zarządzały aktywami i bardziej konkurowały ze sobą - powiedział wicepremier.

- To jest tak naprawdę demontaż systemu OFE. Ta propozycja - wybór przez trzy miesiące, a ten kto nie wybierze ląduje w ZUS-ie spowoduje, że większość Polaków raczej wyląduje w ZUS-ie - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich Ryszard Petru. - Ja bym użył zamiast słowa demontaż, powolne wycofywanie się z OFE - ocenił były minister finansów i senator Marek Borowski.