Przed Sądem Rejonowym w Szczecinie rozpoczął się proces 28-letniego Damiana K., który odpowiada za zabójstwo 63-letniej kobiety. Do tragedii doszło w styczniu 2025 roku w Świnoujściu. Mężczyzna może spędzić w więzieniu resztę życia.
Ustalenia prokuratora
Według prokuratora Damian K. znalazł się wcześniej w trudnej sytuacji życiowej. Szukał pracy i miejsca do mieszkania. W sierpniu 2024 roku 63-latka zaproponowała mu pomoc - dała mu dach nad głową i wyżywienie w zamian za pracę przy prowadzeniu gospodarstwa i opiece nad zwierzętami. Mężczyzna nie dostawał wynagrodzenia, ale kobieta zapewniała mu jedzenie, ubrania i podstawowe środki do życia. Z czasem między nimi zaczęły wybuchać konflikty. Najczęściej kłócili się o sposób wykonywania obowiązków. Do tragicznego finału doszło 22 stycznia 2025 roku. Podczas kolejnej sprzeczki Damian K. chwycił drewnianą kantówkę i kilkukrotnie uderzył 63-letnią kobietę w głowę.
- Zadał wyżej wymienionej co najmniej kilka uderzeń drewnianym kątownikiem w okolice głowy, czym spowodował obrażenia ciała w postaci trzech równoległych do siebie, podłużnych ran - wyjaśniał prokurator Michał Karczewski.
Kobieta zginęła na miejscu. Śledczy ustalili także, że Damian K. po zabójstwie zniszczył laptop swojej ofiary i zabrał jej sprzęt elektroniczny o wartości kilku tysięcy złotych. Kradzież i zniszczenie mienia również znalazły się w akcie oskarżenia.
Damian K. był już wcześniej karany. Przyznał się do zabójstwa i złożył obszerne wyjaśnienia. Grozi mu kara od 10 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.