Do rzadkiego spotkania doszło w Leśnictwie Kania, na terenie Nadleśnictwa Dobrzany w województwie zachodniopomorskim. Podleśniczy podczas pracy w lesie napotkał dwa młode, około roczne rysie euroazjatyckie, które nie bały się jego obecności i – jak widać na nagraniu – były wyraźnie nim zaciekawione.
– Kiedy zauważyłem z daleka, zwierzęta wygrzewały się na słońcu. Gdy nadjechałem bliżej, jeden z osobników zaczął nawoływać, prawdopodobnie swoją matkę, której w tym czasie z nimi nie było – opowiedział w rozmowie z TVN24 podleśniczy Piotr Kania. Zapewnił jednak, że nawet gdyby się pojawiła, nie stanowiłaby zagrożenia dla człowieka.
W pewnym momencie młode podeszły bardzo blisko, by obwąchiwać leśnika. – Zorientowały się, że nie stanowię zagrożenia, więc przyszły mnie zbadać. Zachowywałem się cicho, dlatego nie uciekały – wyjaśnił podleśniczy.
Imponujące, ale niegroźne drapieżniki
Ryś euroazjatycki to największy dziki kot występujący w Polsce i jeden z najbardziej skrytych drapieżników. Zwierzęta prowadzą samotniczy, terytorialny tryb życia i polują głównie nocą. Mimo imponujących rozmiarów rysie nie stanowią zagrożenia dla człowieka. W przypadku niespodziewanego kontaktu niemal zawsze wybierają wycofanie się w głąb lasu.
Gatunek objęty jest w Polsce ochroną od 1995 roku. Najliczniejsze populacje rysi żyją w Karpatach oraz w północno-wschodniej części kraju. Dzięki programom ochronnym i reintrodukcji pojedyncze osobniki pojawiają się także w innych regionach, w tym na Pomorzu Zachodnim. Szacuje się, że w Polsce żyje obecnie około 200–300 rysi.
Autorka/Autor: ng/PKoz
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Piotr Nowak / Nadleśnictwo Dobrzany