Wjechał autem w pieszych na chodniku. Zginęły trzy osoby. Wyrok

Międzyzdroje
Zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku w Międzyzdrojach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Andrzej Ryfczyński/ikamien.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Patryk F. wjechał autem na chodnik w Międzyzdrojach. Zginęły trzy osoby, w tym dziecko. Czwarta została ranna. Prokuratura oskarżyła F. o zabójstwo trzech osób i usiłowanie zabójstwa czwartej. W czwartek sąd wydał wyrok.

Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał w czwartek Patryka F. na 19 lat więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i pół miliona złotych zadośćuczynienia dla dziewczynki, która jako jedyna z czteroosobowej rodziny przeżyła wypadek. Mężczyzna musi też zapłacić zadośćuczynienie czterem członkom rodziny ofiar.

- Swoim zachowaniem niewątpliwie spowodował pan zdarzenie, na skutek którego poniosły śmierć trzy osoby. Czwarta przeżyła, ale została pozbawiona rodziców i rodzeństwa. Pana zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne społecznie, nie ulega wątpliwości, że jest to zachowanie tragiczne w swoich skutkach – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Michał Krzywulski. - Nie wiem, czy to zdarzenie spędza panu sen z powiek, ale jedno jest pewne: czeka pana długa droga i ciężka praca nad samym sobą, aby w przyszłości mógł pan sobie odpowiedzieć na pytanie, czy zasłużył pan na życie wśród ludzi, którzy ponad wszystko cenią sobie życie - dodał.

W Międzyzdrojach wjechał samochodem w rodzinę na chodniku. Zapadł wyrok
Źródło: TVN24

Tragedia tuż przed świętami

Do tragedii doszło 23 grudnia 2023 roku na ulicy Dąbrówki w Międzyzdrojach. Patryk F. z dużą prędkością wjechał autem w rodzinę, która szła chodnikiem. Na miejscu zginęły trzy osoby: dwoje dorosłych oraz siedmioletni chłopiec. Obrażenia odniosła także 12-letnia dziewczynka.

Po wypadku uciekł, był pod wpływem narkotyków

Po zdarzeniu kierowca porzucił samochód i uciekł pieszo. Policjanci zatrzymali go dwie godziny później. Śledczy ustalili, że w chwili zdarzenia Patryk F. znajdował się pod wpływem MDMA (pochodna amfetaminy) oraz dopalaczy.

Prokuratura oskarżyła go o zabójstwo trzech osób oraz usiłowanie zabójstwa czwartej. Zdaniem oskarżycieli mężczyzna działał z zamiarem ewentualnym, co oznacza, że według prokuratury przewidywał możliwość śmierci pieszych i godził się na taki skutek.

Oskarżony nie zgodził się z zarzutami przedstawionymi przez prokuraturę. Twierdził, że nie chciał nikogo zabić. Według jego wersji wjechanie w pieszych stanowiło nieudaną próbę samobójczą.

Wyrok nie jest prawomocny.

Zapowiedzi apelacji

- Zobaczymy, jakie motywy postępowania i swojej decyzji sąd wskaże w pisemnym uzasadnieniu. Myślę, że apelację będziemy składać. Będziemy wnioskować o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, uznając, że nie był to wypadek komunikacyjny, tylko zabójstwo – powiedziała pełnomocniczka oskarżycieli posiłkowych adw. Patrycja Urban-Malada.

Złożenie apelacji zapowiada też prokuratura. 

Źródło: tvn24.pl/PAP
Czytaj także: