Dwaj policjanci wydaleni ze służby. Mają zarzuty za nękanie osób w kryzysie bezdomności

Policja (zdjęcie ilustracyjne)
Policjanci podejrzani o znęcanie się nad osobami w kryzysie bezdomności
Źródło: TVN24
Dwaj policjanci z Koszalina zostali wydaleni ze służby, wobec trzeciego ta procedura wciąż trwa, a czwarty otrzymał karę dyscyplinarną. Wszyscy usłyszeli wcześniej zarzuty w związku z nękaniem osób w kryzysie bezdomności. Grozi im do ośmiu lat więzienia.

Informację o konsekwencjach wyciągniętych wobec funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie przekazał we wtorek podkom. Piotr Jaworski z zespołu prasowego zachodniopomorskiej policji. Jak poinformował, dwóch funkcjonariuszy zostało już wydalonych ze służby, wobec trzeciego procedura jeszcze trwa, ale jest na końcowym etapie. Z kolei czwarty policjant został ukarany w postępowaniu dyscyplinarnym wszczętym przez komendanta koszalińskiej policji.

Chodzi o sprawę nękania osób w kryzysie bezdomności w Koszalinie (województwo zachodniopomorskie) przez policjantów, która wyszła na jaw w listopadzie2025 roku. Proceder miał trwać od września. Komenda Miejska Policji w Koszalinie przeprowadziła postępowanie wewnętrzne, zgromadzone materiały przekazała prokuraturze. Ta wszczęła śledztwo.

Dwaj policjanci i cywil wyszli już z aresztu

20 listopada 2025 roku czterech policjantów, o czym informowała prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Koszalinie, usłyszało zarzuty przekroczenia uprawnień polegające na podejmowaniu niezasadnych interwencji i nękania osób w kryzysie bezdomności. Mieli między innymi bez powodu nachodzić ich nocą, pryskać w twarz gazem i niszczyć suszące się ubrania. Dwóm z podejrzanych zarzucono dodatkowo nakłanianie świadków do składania w tej sprawie fałszywych zeznań.

Zarzut nękania bezdomnych usłyszała także osoba cywilna.

Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Składali wyjaśnienia.

Decyzją Sądu Rejonowego w Koszalinie, dwóch policjantów z dodatkowymi zarzutami i cywil zostali aresztowani na trzy miesiące. Na wniosek prokuratora opuścili areszt dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem. Śledczy uznali, że ustały przesłanki do stosowania tego środka zapobiegawczego.

Podejrzanym grozi do ośmiu lat więzienia. 

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała: Marta Korejwo-Danowska

Czytaj także: