Zgwałcił go uchodźca, nie chce jego deportacji. "Poczułem ogromną winę i odpowiedzialność"

TVN24

Aktualizacja:
Kardynał Krajewski apeluje o przyjęcie uchodźców z GrecjiElemosineria Apostolica
wideo 2/35

Norweski lewicowy polityk Karsten Nordal Hauken oświadczył publicznie, że kilka lat temu został brutalnie zgwałcony przez uchodźcę z Somalii. Teraz jednak czuje się "głęboko winny", że jego oprawca zostanie deportowany do swojego kraju pochodzenia.

Mężczyzna opowiedział swoją historię norweskiemu nadawcy publicznemu telewizji NRK. Na portalu ukazał się list otwarty polityka.

"Jestem heteroseksualnym mężczyzną, który został zgwałcony przez somalijskiego uchodźcę. Moje życie się załamało, teraz czuję się winny, że zostanie on wydalony z kraju" - napisał Hauken.

Po gwałcie Hauken został zabrany do szpitala w Oslo, gdzie lekarze pobrali materiał DNA sprawcy. Policyjne śledztwo trwało około pół roku, zakończyło się złapaniem Somalijczyka, którego odciski palców pasowały do tych znalezionych w domu polityka. Także badania materiału genetycznego były zgodne.

W sądzie Somalijczyk twierdził, że do stosunku doszło za obopólną zgodą. Jego wersja została jednak obalona. Mężczyzna został skazany na 4,5 roku więzienia.

"Poczułem ogromną winę i odpowiedzialność"

Polityk wyznał, że po gwałcie popadł w głęboką depresję, dużo pił i palił haszysz.

Somalijczyk niedługo zakończy odbywanie kary. Hauken dowiedział się, że mężczyzna najprawdopodobniej zostanie deportowany do Somalii. "Poczułem ogromną winę i odpowiedzialność. To ja jestem przyczyną, więc dlaczego on nie mógłby zostać w Norwegii, a zamiast tego zostanie skazany na niepewną przyszłość w Somalii. Właśnie odbył swój wyrok w więzieniu. Czy powinien być ukarany ponownie? Ale tym razem znacznie ciężej?" - pisze Heuken.

Polityk wyjaśnia, że kiedy uporał się z własnymi emocjami, zaczął szukać przyczyny. "Dowiedziałem się, że kultura, w której wyrósł gwałciciel, jest zupełnie inna od naszej. W jego kulturze molestowanie seksualne jest kwestią władzy, a mniej popędu. I nie jest postrzegane jako akt homoseksualny" - pisze.

"Widzę go głównie jako wytwór niesprawiedliwego świata"

W dalszej części swojego wyznania pisze, że "nie czuje gniewu w stosunku do napastnika". Wyjaśnia, że "do pewnego stopnia zaakceptował, że jest on [gwałciciel - red.] odpowiedzialny za to działanie". "Widzę go głównie jako wytwór niesprawiedliwego świata. Wytwór wychowania naznaczonego wojną i ubóstwem" - wyjaśnia.

Hauken mówi, że mimo swoich dramatycznych przeżyć popiera dalsze przyjmowanie uchodźców. "Twardo obstaję przy swojej opinii, że ci ludzie potrzebują naszej pomocy. Chcę, żebyśmy nadal kontynuowali pomoc uchodźcom z takim pochodzeniem" - wyznaje Hauken.

Autor: pk\mtom / Źródło: NRK