Zginął, bo policjantka "obawiała się o swoje życie". Był nieuzbrojony

Świat

Aktualizacja:

- Ignorował polecenia i próbował sięgnąć przez okno do swojego samochodu - tak zabicie nieuzbrojonego mężczyzny tłumaczy adwokat policjantki, która oddała strzały. Jego klientka miała "obawiać się o swoje życie". Tragiczne zdarzenie jest jednym z szeregu, podczas którego biały policjant zabił Afroamerykanina. Wywołuje więc kontrowersje i zainteresowanie opinii publicznej.

Policja z miasta Tulsa opublikowała nagrania zdarzenia wykonane przez kamerę ze śmigłowca i samochodu. Widać na nich jak 40-letni Terence Crutcher odchodzi od policjantów w kierunku swego terenowego samochodu z podniesionymi rękami.

Kiedy zbliża się do pojazdu od strony miejsca kierowcy, następuje zamieszanie. Nie widać tego dokładnie na nagraniu, ale jeden z policjantów razi go taserem, a policjantka Betty Shelby oddaje do niego strzał. Według jej adwokata, bała się, że sięga do środka po broń i poczuła się zagrożona.

Mężczyzna nie miał broni

Jeszcze w poniedziałek, przed udostępnieniem wykonanych podczas interwencji nagrań wideo, komendant policji Chuck Jordan poinformował, że Crutcher nie miał przy sobie ani w swoim samochodzie żadnej broni.

Władze lokalne i federalne prowadzą obecnie dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy policjantka popełniła przestępstwo i czy naruszono prawa obywatelskie Crutchera. Jak podał lokalny dziennik "Tulsa World", policja potwierdziła we wtorek, że w samochodzie Crutchera znaleziono substancję odurzającą fencyklidynę (skrót nazwy angielskiej PCP). Nie wyjaśniono jednak, czy zmarły był pod jej wpływem.

Interwencja policji została zapoczątkowana doniesieniem, że pośrodku drogi stoi samochód.

Autor: mk / Źródło: PAP