Trzech Rosjan i Ukrainiec. "Odegrali istotną rolę w śmierci 298 niewinnych cywilów"

TVN24


Spośród podejrzanych przez międzynarodowy zespół śledczy o doprowadzenie do katastrofy malezyjskiego boeinga, zestrzelonego w 2014 roku nad Ukrainą, najbardziej znaną postacią jest Igor Girkin. Również Siergieja Dubinskiego wiązano wcześniej z tą sprawą. Co wiadomo o trzech Rosjanach i Ukraińcu, podejrzanych w sprawie lotu MH17?

OŚWIADCZENIE MIĘDZYNARODOWEGO ZESPOŁU ŚLEDCZEGO, BADAJĄCEGO ZESTRZELENIE MALEZYJSKIEGO BOEINGA

Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines, lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony rakietą ziemia-powietrze 17 lipca 2014 roku nad obszarem kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów na Ukrainie. Zginęło 298 osób - wszyscy pasażerowie i cała załoga.

Holenderska policja, wchodząca w skład międzynarodowego zespołu śledczego, podała w środę nazwiska czterech podejrzanych. To trzej Rosjanie - Igor Girkin, Siergiej Dubinski i Oleg Pułatow - oraz Ukrainiec Leonid Charczenko. - Uznaje się, że ci podejrzani odegrali istotną rolę w śmierci 298 niewinnych cywilów - powiedział holenderski prokurator generalny Fred Westerbeke.

Przywódca donbaskich separatystów

48-letni Igor Girkin, używający też nazwiska Striełkow, był jednym z przywódców prorosyjskich separatystów w Donbasie. Do sierpnia 2014 roku sprawował funkcję ministra obrony w powołanej przez nich samozwańczej tzw. Donieckiej Republice Ludowej (DRL).

Wcześniej brał udział w konfliktach w Czeczenii, Naddniestrzu i Bośni. Według ukraińskich i zachodnich służb specjalnych jest związany z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Rosyjska redakcja BBC podaje, że pracował przez wiele lat w strukturach Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i współpracował z oligarchą Konstantinem Małofiejewem, finansującym separatystów.

Nazwisko Striełkowa pojawiło się po raz pierwszy w mediach, gdy dowodzony przez niego oddział zajął w kwietniu 2014 roku Słowiańsk w obwodzie donieckim. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) podawała wówczas, że Striełkow uczestniczył w operacji zajmowania przez Rosję Krymu, przesłuchiwał tam ukraińskich wojskowych i werbował ich do pracy dla służb Federacji Rosyjskiej. Następnie Striełkow został przerzucony na wschodnią Ukrainę, gdzie kierując grupą 30 osób zajmował budynki instytucji państwowych. O swojej działalności na Krymie Girkin/Striełkow opowiadał w późniejszych wywiadach, udzielonych po powrocie do Rosji.

W lipcu 2014 roku zamieścił w internecie wpis o zestrzeleniu ukraińskiego samolotu wojskowego, dołączając zdjęcia. Niedługo po tym, gdy okazało się, że rozbiła się maszyna pasażerska, wpisy usunięto. SBU utrzymuje, że dzień po katastrofie Girkin telefonicznie omawiał powrót wyrzutni rakietowej Buk na terytorium Rosji.

Po rezygnacji z funkcji w DRL wrócił do Rosji i stanął na czele ruchu Noworosja. Obecnie mieszka w Moskwie, aktywnie działa w mediach społecznościowych. W marcu bieżącego roku ogłosił, że z powodu problemów materialnych sprzedaje medal, który dostał za udział w wydarzeniach na Krymie.

Śledczy badający katastrofę boeinga zakładają, że wszyscy separatyści, których wiążą oni z wystrzeleniem pocisku Buk, byli podwładnymi Girkina jako zwierzchnika sił zbrojnych DRL. Girkin zaprzeczył w środę, by miał związek z zestrzeleniem maszyny.

Boeing 777 leciał z Amsterdamu do Kuala LumpurPAP

Kluczowa postać w przewozie wyrzutni

Nazwisko Siergieja Dubinskiego pojawiało się już wcześniej w dotyczących katastrofy publikacjach grupy śledczej Bellingcat.

Holenderscy śledczy uważają, że pełnił on kluczową rolę w organizacji przewozu wyrzutni Buk z Doniecka do miejscowości Sniżne, skąd - jak przypuszczają - pocisk wystrzelono. Niemniej Dubinskiego nie było bezpośrednio w miejscu, gdzie znajdowała się wyrzutnia, z której odpalono Buk.

Dubinski używał także innego nazwiska - Siergiej Pietrowski. Karierę wojskową rozpoczął w ZSRR w latach 80., brał udział w wojnie w Afganistanie, a w latach 90. - w walkach w Czeczenii. Potem - według BBC - służył w GRU, a latem 2014 roku stanął na czele wywiadu wojskowego DRL. O istnieniu tej struktury zaczęto mówić po walkach o Słowiańsk. Jeszcze w tym samym roku Dubinski z powodu konfliktu z innymi separatystami opuścił Donbas. Obecnie mieszka w obwodzie rostowskim na południu Rosji.

Według publikacji medialnych Dubinski 17 lipca 2014 roku omawiał telefonicznie kwestię przybycia rakiety Buk wraz z załogą do Doniecka, a potem polecił wysłanie wyrzutni w kierunku Sniżnego. Przypisywano mu rozmowę telefoniczną, w której 17 lipca mówił, że jego siły mają pocisk Buk i mówił o zestrzeleniu samolotu wojskowego. W rozmowach tych pada przydomek "Chmuryj", przypisywany właśnie Dubinskiemu.

Były pułkownik rosyjskiej armii

Oleg Pułatow był według holenderskich śledczych zastępcą Dubinskiego w wywiadzie samozwańczej DRL, a w czasie zestrzelenia malezyjskiego samolotu znajdował się w miejscu, gdzie była wyrzutnia rakietowa.

Jak podaje niezależna "Nowaja Gazieta", Pułatow ukończył akademię wojskową w Kijowie. Brał udział w wojnie w Czeczenii. W 2008 roku został zwolniony ze służby wojskowej w stopniu pułkownika ze względu na stan zdrowia. Bellingcat podawał, że Pułatow przybył do Donbasu wiosną 2014 roku.

Ukraina gotowa współpracować w sprawie Charczenki

Czwartym podejrzanym jest obywatel Ukrainy, Leonid Charczenko. Zespół śledczych przypuszcza, że podejrzany jest na terytorium Ukrainy. Według ukraińskiego prokuratora generalnego Jurija Łucenki Charczenko przebywa na okupowanym terytorium. Prokurator przekazał, że Ukraina zamierza go aresztować.

Charczenko podejrzewany jest o to, że miał ściśle współpracować z pozostałymi mężczyznami w transporcie systemu rakietowego Buk.

System rakietowy BukPAP

Autor: tmw/kwoj / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: www.om.nl

Tagi:
Raporty: