Świat

Zbombardowany szpital, zginęła rosyjska pielęgniarka. Moskwa: USA współwinne

Świat

Rosjanie zbombardowali szpital. Zginęła pielęgniarka
ReutersDramat Aleppo trwa

W następstwie ostrzału rosyjskiego szpitala polowego w syryjskim Aleppo w poniedziałek zginęła pielęgniarka, a dwaj pracownicy medyczni zostali ranni - poinformowały media, powołując się na rosyjskiego oficera pragnącego zachować anonimowość.

Ministerstwo obrony Rosji potwierdziło te doniesienia. Dodało, że rosyjscy pracownicy medyczni odnieśli ciężkie obrażenia i że ucierpieli też miejscowi cywile, którzy przyszli po pomoc lekarską. Rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony generał Igor Konaszenkow oświadczył, iż nie ulega wątpliwości, że ostrzału artyleryjskiego dokonali bojownicy opozycji syryjskiej. Zasugerował też, że sprawcy dysponowali dokładnymi danymi na temat lokalizacji izby przyjęć rosyjskiego szpitala, który właśnie rozpoczął działalność.

Zachód "współodpowiedzialny"

Zdaniem Konaszenkowa odpowiedzialność za śmierć i rany rosyjskich medyków wojskowych spada także na tych, którzy wspierają rebeliantów, czyli na USA, Wielką Brytanię i Francję. Rosyjskie media piszą, że szpital polowy przybył z Rosji do Aleppo wcześniej w poniedziałek i że rozmieszczono go w dzielnicy miasta kontrolowanej przez syryjskie siły rządowe. Agencja RIA Nowosti przypomina, że szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow oświadczył w poniedziałek, że syryjscy rebelianci, którzy odmówią opuszczenia wschodniego Aleppo, będą traktowani jak terroryści.

Oblężenie Aleppo

Wschodnie dzielnice Aleppo, w których mieszka ponad 250 tys. osób, są od trzech miesięcy oblegane przez siły syryjskie wspierane przez Rosję, sojuszniczkę reżimu Baszara el-Asada. Rebelianci ostrzegają, że reżim i Rosjanie chcą wygrać wojnę, całkowicie wyniszczając ludność w rejonach kontrolowanych przez opozycję. Organizacje pomocowe alarmują, że miastu, w którym brakuje żywności, paliwa i środków medycznych, grozi katastrofa humanitarna.

Autor: kło//rzw / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: