W niedzielę okazało się, że poszukiwany przez Polskę Zbigniew Ziobro wyjechał z Węgier, gdzie właśnie zmienił się rząd. Były minister sprawiedliwości potwierdził, że jest w USA. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie z Radomirem Witem z TVN24 zapowiedział, że polski rząd będzie chciał ustalić, na jakiej podstawie prawnej Ziobro mógł przylecieć do USA
Ziobro w USA. Co to oznacza dla Węgrów?
Węgrzy o wyjeździe Ziobry z ich kraju mogli dowiedzieć się m.in. z wpisu Szabolcsa Panyi - dziennikarza śledczego, któremu rząd Viktora Orbana zarzucił szpiegostwo po tym, jak opisał kontakty szefa węgierskiego MSZ Petera Szijjarto z jego rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem.
"Wczoraj, w dniu zaprzysiężenia nowego parlamentu i Petera Magyara, na lotnisku Newark w stanie New Jersey sfotografowano byłego polskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę" - napisał Panyi na Facebooku w niedzielę, powołując się m.in. na TVN24. Węgierski dziennikarz dodał, iż już wcześniej sugerował, że Ziobro i Marcin Romanowski po zmianie rządu na Węgrzech "mogą udać się dalej do Stanów Zjednoczonych".
Jego zdaniem to, czy Ziobro i Romanowski zostaną przyjęci w USA "będzie miało znaczenie również dla Węgier". Osoby powiązane z rządem Orbana, "które rozważają ucieczkę, będą mogły bowiem dostosować do tego swojego plany, czyli to, czy warto szukać ochrony również u Trumpa w przypadku, gdyby węgierski rząd pociągnął do odpowiedzialności również ich".
Pobyt posła PiS za oceanem odnotował szereg węgierskich mediów. Portal HVG pisze o "ucieczce" z Węgier i publikuje zdjęcie, na którym uśmiechnięty Ziobro pozuje z Orbanem.
Co światowe media piszą o Zbigniewie Ziobrze
O Ziobrze piszą również duże światowe portale informacyjne. Wśród nich portal dziennika "Japan Times" oraz brytyjski "Guardian", który przypomniał, że były polski minister w przeszłości był m.in. liderem "ultrakonserwatywnej" partii Suwerenna Polska, "znany jest również jako architekt kontrowersyjnych reform sądownictwa, które wywołały spór między Polską a Komisją Europejską".
Ziobrze grozi nawet 25 lat więzienia w związku z zarzutem niewłaściwego wykorzystania środków publicznych i stosowania oprogramowania szpiegującego Pegasus przeciwko przeciwnikom politycznym - zauważyły m.in. agencja AFP portale Politico, France24 oraz katarski dziennik "Peninsula".
Według agencji Bloomberg rozwój sytuacji z Ziobrą "może jeszcze bardziej zaostrzyć wewnętrzne napięcia między [prezydentem Karolem] Nawrockim, a premierem Donaldem Tuskiem, który domaga się pociągnięcia przedstawicieli byłego nacjonalistycznego rządu do odpowiedzialności za domniemane nadużycia władzy".
Sprawa może również wpłynąć negatywnie na relacje Polski z USA - zauważył Bloomberg, przypominając, że administracja Trumpa poparła kandydaturę Nawrockiego w wyborach prezydenckich w 2025 roku. Prezydent USA powiedział w ubiegłym tygodniu, że może przesunąć amerykańskie siły wycofywane z Niemiec do Polski - dodał Bloomberg.