Świat

Zamieszki z powodu śmieci

Świat


Płonące autobusy i kukły-wisiecy na ulicach Neapolu - to efekt sporu pomiędzy władzami a zdesperowanymi mieszkańcami. W mieście zalega 100 tysięcy ton niewywiezionych odpadków, co wzbudza coraz poważniejszy sprzeciw mieszkańców.

Media podkreślają, że ich protesty mogą w każdej chwili przekształcić się w regularne walki uliczne. Już w nocy z czwartku na piątek doszło do zamieszek, podczas których spalono cztery miejskie autobusy.

Do starć doszło również na przedmieściach Neapolu, gdzie władze zamierzają utworzyć nowe wysypisko, na które nie godzą się mieszkańcy. Terenu tego pilnują lokalni mieszkańcy, którzy obrzucili policjantów petardami i kamieniami. Kolejny dzień z rzędu trwają blokady dróg i torów kolejowych.

Usunieto już 21 manekinów, które ze sznurkiem na szyi wisiały na ulicach zaśmieconego do granic możliwości miasta. Na powieszonych kukłach widniały hasła, wymierzone w szefa władz regionu Kampania Antonio Bassolino i burmistrza miasta Rosę Russo Iervolino.

To oni, zdaniem autorów akcji z kukłami, są odpowiedzialni za dramatyczną sytuację panującą w mieście, w którym zalega 100 tys. ton odpadków i wciąż wybuchają nowe pożary, wzniecane przez zdesperowanych mieszkańców.

O podjęcie zdecydowanych działań w celu rozwiązania kryzysu zaapelował do rządu Romano Prodiego prezydent Włoch Giorgio Napolitano, przebywający na urlopie na wyspie Capri w pobliżu Neapolu. Politycy skrajnej prawicy domagają się nawet wysłania wojska do miasta, pogrążonego w coraz większym chaosie.

Nie ma dokąd wywieźć śmieci

Śmieci w Neapolu nie są wywożone, bo w powodu przepełnienia zamknięto prawie wszystkie wysypiska w regionie. Mieszkańcy zaś nie zgadzają się na budowę spalarni, widząc w nich zagrożenie dla zdrowia i środowiska. Gwałtownie protestują też przeciwko tworzeniu następnych wysypisk, które choć tymczasowo mogłyby rozwiązać kryzys.

Mafia winna sytuacji?

Minister ochrony środowiska Alfonso Pecoraro Scanio oskarżył neapolitańską mafię - kamorrę o pogłębianie kryzysu. Jak wiadomo to właśnie mafijne gangi od lat kontrolują wywóz śmieci, co dla nich jest wyjątkowo lukratywnym biznesem. - W tym dokładnie zorganizowanym chaosie mafia zawsze wygrywa - powiedział Scanio.

Źródło: PAP, tvn24.pl