Świat

Zamachowcy przy stadionie wysadzili się w odosobnieniu. Ale plan miał być inny

Świat

[object Object]
Trzech zamachowców wysadziło się w pobliżu Stade de FranceTVN24 BiS
wideo 2/24

Terroryści, którzy wysadzili się przy Stade de France, próbowali bez biletów dostać się na stadion w czasie piątkowego meczu towarzystkiego Francja - Niemcy - donosi francuski "L'Equipe". Próbę wejścia na arenę podjęło dwóch zamachowców, ale zostali odprawieni przez stewardów z kwitkiem. Zdaniem "Wall Street Journal" co najmniej jeden zamachowiec miał bilet.

"L'Equipe", powołując się na swoje źródła, podaje, że akcja pod stadionem rozpoczęła się krótko po godz. 21, kiedy trwał już mecz. Na trybunach zasiadało ok. 70 tys. kibiców, w tym prezydent Francji Francois Hollande. Zamachowcy wyposażeni w pasy szahida próbowali wejść na arenę, ale nie mieli biletów. Zostali stanowczo odprawieni przez stewardów.

"L'Equipe" twierdzi, że nieprawdą są doniesienia "Wall Street Journal", że jeden z zamachowców miał bilet na mecz i przy przeszukaniu wykryto u niego ładunki wybuchowe. Mężczyzna miał wysadzić się w czasie ucieczki.

Zdaniem "L'Equipe" plan zamachowców polegał na tym, że jeden z nich miał wysadzić się na trybunach, a dwaj pozostali mieli czekać na ludzi w popłochu uciekających ze stadionu i wtedy dokonać detonacji.

Trzech zamachowców wysadziło się w pobliżu Stade de Francetvn24

Jedna postronna ofiara, trzech kamikadze

Plan jednak - jak twierdzi francuska prasa - wziął w łeb i zamachowcy musieli wysadzić się przed obiektem. Dwaj wysadzili się tuż pod bramami stadionu w 2-minutowym odstępie. Ostatni dokonał tego po ponad pół godzinie w pobliskiej restauracji McDonald's.

Francuskie media zwracają jednak uwagę na to, że w trzech atakach kamikadze zginęła - oprócz zamachowców - tylko jedna postronna osoba. Zastanawiają się, dlaczego zamachowcy zdecydowali się na detonację w ustronnych miejscach.

Najprawdopodobniej jednak - jak przekonywali w niedzielę komentatorzy francuskich mediów - plan zakładał rozpoczęcie zamachu na Stade de France i kiedy zamachowcom nie udało się wejść na stadion, wysadzili się na ulicy. Okolica stadionu była jednak pusta, bo mecz już się rozpoczął, dlatego zamachy nie poniosły za sobą dużych strat w ludziach.

Tutaj doszło do zamachów 13 listopada 2015 roku w ParyżuTargeo

Sześć zamachów, 129 ofiar

Oprócz Stade de France doszło do zamachów w pięciu innych miejscach. Oto kalendarium wydarzeń:

Ok. 21.20 - pierwsza eksplozja w sąsiedztwie stadionu Stade de France, na którym trwał mecz towarzyski Francja - Niemcy. Dwie minuty później doszło do kolejnej eksplozji. Ofiary tych ataków to zamachowcy-samobójcy.

Ok. 21.25 - w X dzielnicy Paryża (na rogu ulic Alibert i Bichat) napastnicy strzelali do gości siedzących na zewnątrz dwóch restauracji: Le Petit Cambodge i Le Carillon. Zginęło ok. 14 osób. Około 20 jest rannych.

Ok. 21.35 - w XI dzielnicy Paryża, w pobliżu Placu Republiki, zaatakowana została pizzeria La Casa Nostra. Napastnicy oddali serię strzałów z broni automatycznej, zabijając pięć osób. Rannych zostało kilkanaście osób, w tym osiem ciężko.

Ok. 21.40 - również w XI dzielnicy Paryża napastnicy otworzyli ogień przed restauracją na ul. Charonne, zabijając 19 osób siedzących na zewnątrz lokalu. Rannych zostało 17 osób, w tym 12 ciężko.

Ok. 21.40 - słychać eksplozję przed barem w okolicach Place de la Nation. Nikt nie odniósł obrażeń, zginął jeden terrorysta.

Ok. 21.50 - atak w sali koncertowej Bataclan, dokonany przez trzech terrorystów. W Bataclan trwał koncert amerykańskiej grupy rockowej Eagles of Death Metal, na sali było około 1500 osób. Napastnicy krzycząc "Allah Akbar!" otworzyli ogień do ludzi, według relacji świadków strzelali do leżących na ziemi. Strzelanina trwała do około 22.20.

Ok. 21.55 - Kolejny wybuch w rejonie stadionu Stade de France, tym razem przed restauracją McDonald's. Zginęli jedna postronna osoba i zamachowiec-samobójca.

Autor: pk/ja / Źródło: L'Equipe,

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości