Świat

"Zachodnie wartości liberalne są kompatybilne z głównym nurtem islamu"

Świat


Jeśli stworzymy wrażenie, że islam i Zachód nie są kompatybilne, sami pchamy się w ręce ekstremistów - powiedział pierwszy w historii muzułmanin, który został burmistrzem Londynu. W wywiadzie dla CNN Sadiq Khan tłumaczył, że muzułmanie mogą harmonijnie żyć na Zachodzie oraz wyrażał nadzieję, że Donald Trump nie zwycięży w wyborach prezydenckich w USA.

Wybór Sadiqa Khana na burmistrza Londynu odbił się głośnym echem na całym świecie. Z pierwszym w historii muzułmaninem, który został burmistrzem stolicy w państwie na Zachodzie, rozmawiała dziennikarka CNN, Christiane Amanpour.

"Trump nie rozumie historii USA"

W rozmowie nowy burmistrz Londynu odniósł się m.in. do wypowiedzi Donalda Trumpa, republikańskiego faworyta w wyścigu o urząd prezydenta USA. Trump, który postulował wcześniej ustanowienie czasowego zakazu wjazdu do Stanów Zjednoczonych dla muzułmanów, zasugerował w poniedziałek, że zrobiłby wyjątek dla Khana. - Nie jestem wyjątkowy, to śmieszne - powiedział burmistrz Londynu.

- Tu nie chodzi tylko o mnie. Tu chodzi o przesłanie, jakie płynie ze Stanów Zjednoczonych, z najwspanialszego państwa na świecie. Czy tak wygląda przeszłość USA? Donald Trump chyba nie rozumie historii swojego kraju - stwierdził, nazywając poglądy Trumpa na islam "ignoranckimi". - Przecież biznesmeni chcą tam robić interesy, młodzi muzułmanie chcą tam studiować i jeździć na wakacje - podkreślił.

Burmistrz Londynu ocenił, że wybór, jaki stoi obecnie przed amerykańskimi wyborcami, to wybór "nadziei zamiast strachu, jedności zamiast podziałów". - Mam nadzieję, że to nie on zwycięży w wyborach - powiedział, odnosząc się do Trumpa.

Kompatybilność Zachodu i islamu

- W 2016 roku jesteśmy obywatelami świata. Nasza tożsamość jest złożona: jestem londyńczykiem, Brytyjczykiem, Europejczykiem, jestem ojcem. I wyznaję islam. Moje korzenie są w Azji, a moje dziedzictwo pochodzi z Pakistanu. Nie ma więc jednej rzeczy, która nas określa - stwierdził Khan i podkreślił, że "zachodnie wartości liberalne są kompatybilne z głównym nurtem islamu".

- Jeśli stworzymy wrażenie, że islam i Zachód nie są kompatybilne, sami pchamy się w ręce ekstremistów - podkreślił.

Khan pytany był o 800 brytyjskich muzułmanów, którzy wyjechali z Wielkiej Brytanii, by wesprzeć tzw. Państwo Islamskie. - Chciałbym, żeby młodzi ludzie potrafili przeciwstawić się islamskim kaznodziejom nienawiści, mówiąc im: "gadasz bzdury" - powiedział. - Przyjaźnię się z żydami, chrześcijanami, hinduistami. Dzielimy życie, pracę, jemy razem. Nienawidzą nas? To kłamstwo! - stwierdził.

Nie mieli Koranu. "Żaden problem"

Nowy burmistrz Londynu wspomniał także zabawne okoliczności swojego zaprzysiężenia.

- Przed ceremonią zaprzysiężenia miałem telefon z Pałacu Buckingham z pytaniem o to, którego wydania Biblii chcę użyć podczas przysięgi. Poprosiłem więc o "Biblię Muzułmańską", ale nie zrozumieli mojego żartu. Miałem na myśli Koran - powiedział Sadiq Khan.

- Ponieważ nie posiadali egzemplarza, przyniosłem swój. Żaden problem. W czasie przysięgi ucałowałem dłoń królowej, to był niezapomniany dzień - wspominał.

Autor: mm\mtom / Źródło: CNN, tvn24.pl