Świat

Wywiad USA: "Jihadi John" wcale nie zginął. Uciekł do Libii

Świat

Jihadi John był głównym bohaterem filmów IS (materiał archiwalny "Faktów" TVN")
Jihadi John był głównym bohaterem filmów IS (materiał archiwalny "Faktów" TVN")Fakty TVN
wideo 2/9

Zamaskowany dżihadysta znany z filmów Państwa Islamskiego, któremu zachodnie media nadały przydomek "Jihadi John", najprawdopodobniej uciekł z Syrii do Libii - wynika z danych amerykańskiego wywiadu, do których dotarł brytyjski dziennik "Daily Express"

"Jihadi John" występował na propagandowych filmach dżihadystów z IS, na których pokazywano egzekucje zachodnich obywateli. Uwagę zwracał jego silny brytyjski akcent. W wyniku śledztwa okazało się, że "Jihadi John" to w rzeczywistości 26-letni Londyńczyk, Mohammed Emwazi.

Nie dosięgnęły go pociski?

Emwazi po raz ostatni wystąpił w filmie Państwa Islamskiego w styczniu, kiedy pokazano ścięcie japońskiego dziennikarza Kenjiego Goto. Potem już się nie pojawiał. Zabrakło go m.in. w filmie pokazującym egzekucję jordańskiego pilota. Pojawiały się doniesienia, że mógł zginąć w nalotach na cele IS w Syrii.

- Uważamy, że to taktyczny ruch Państwa Islamskiego, by zdjąć ze świecznika Emwaziego - powiedziała anonimowo osoba z Joint Terrorism Taskforce, sił FBI zajmujących się walką z terroryzmem. - Jego zdemaskowanie przez prasę zabrało mu otoczkę osoby, która może stanowić postrach. Wycelowaliśmy w niego pociski, ale nie dostaliśmy potwierdzenia, czy zginął.

"Jihadi John" jest w Libii

Jak pisze dziennik, amerykańskie agencje wywiadowce przechwyciły rozmowy, z których wynika, że londyńczyk - po tym jak został zdemaskowany - wyjechał z Syrii i zamieszkał w ogarniętej chaosem Libii. Zdaniem informatora, Emwazi jest tam od co najmniej kilku dni.

Informację o jego pobycie w Libii przechwyciła jednostka monitorująca rozmowy pomiędzy dżihadystami z Wielkiej Brytanii. Według nich, Emwazi i inni dżihadyści stale kontaktują się z komórką terrorystyczną w Dewsbury (Wielka Brytania), mieście rodzinnym najmłodszego brytyjskiego zamachowcy-samobójcy, 17-letniego Talha Asmala. Zdaniem wywiadu, Emwazi utrzymuje kontakt z Brytyjczykami co najmniej od ubiegłego roku.

- Są oczywiste powody operacyjne i strategiczne, dla których monitorujemy aktywność osób powiązanych z Emwazim i nie aresztujemy ich, m.in. dlatego że cześć członków z peryferiów organizacji chce z nami współpracować - oświadczyła ta osoba.

Wielu Syryjczyków wymaga pilnej pomocy humanitarnej
Wielu Syryjczyków wymaga pilnej pomocy humanitarnejReuters
wideo 2/22

Autor: pk//rzw / Źródło: Daily Express

Źródło zdjęcia głównego: IS

Tagi:
Raporty: