Wycofywanie sprzętu, drony nad Mariupolem i dozbrajanie separatystów. Sytuacja w Donbasie

TVN24


- Od dziś zaplanowane jest rozpoczęcie operacji z wycofywaniem ciężkiego sprzętu ze strefy zdemilitaryzowanej pod nadzorem Centrum Kontroli i Koordynacji - powiedział rzecznik operacji antyterrorystycznej w Donbasie Andrij Łysenko. Stwierdził jednocześnie, że Rosja nadal zaopatruje rebeliantów w broń i sprzęt wojskowy. - W ciągu ostatniej doby granicę Ukrainy przekroczyły trzy kolumny z rosyjskim sprzętem - poinformował Łysenko.

- Według danych wywiadu ukraińskiego, 21 lutego do stacji kolejowej Amwrosijiwka w obwodzie donieckim przybyło z Rosji 60 jednostek sprzętu wojskowego: pojazdów opancerzonych i czołgów - powiedział rzecznik operacji antyterrorystycznej w Donbasie Andrij Łysenko. Stwierdził, że sformowane w Amwrosijiwce kolumny z rosyjskim sprzętem rozjechały się w trzech kierunkach: Nowoiwaniwki, Kumaczowa i Telmanowa.

- Ogółem z Rosji w ciągu ostatniej doby wjechały kolumny ze 150 jednostkami sprzętu wojskowego. Dwie z nich przekroczyły przejście graniczne w Izwarino i skierowały się do Krasnodonu w obwodzie ługańskim. Kolumny liczyły 47 samochodów z bronią - zaznaczył Andrij Łysenko, cytowany przez ukraiński portal newsru.ua.

Rzecznik stwierdził, że w kierunku Nowoazowaska jechała rosyjska kolumna licząca 50 ciężarówek z bronią.

Separatyści wycofują ciężki sprzęt

Zdaniem Andrija Łysenki, separatyści jednocześnie zaczęli wycofywać swoje oddziały i ciężki sprzęt z niektórych obszarów ustalonej w Mińsku strefy zdemilitaryzowanej. Jego zdaniem, przez wspomniane już przejście Izwarino wyjechało z Ukrainy 6 pojazdów opancerzonych i 11 ciężarówek, wywożących rosyjski sprzęt i żołnierzy.

Rzecznik operacji antyterrorystycznej powiedział, że w ramach realizacji porozumień z Mińska, od niedzieli 22 lutego, zaplanowane jest rozpoczęcie operacji z wycofywaniem ciężkiego sprzętu pod nadzorem Centrum Kontroli i Koordynacji (z udziałem wysokich rangą wojskowych rosyjskich i ukraińskich oraz przedstawicieli OBWE - red.). Uściślił, że kwestia ta została uzgodniona z rebeliantami.

O tym, że rebelianci zamierzają wycofywać ciężki sprzęt z rejonu walk mówił wcześniej Eduard Basurin, przedstawiający się jako "minister obrony" samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Zaznaczył, że operacja ma potrwać przez najbliższe dwa tygodnie.

Ukraińskie Ministerstwo Obrony podaje, że mimo ustaleń pokojowych w Mińsku, rebelianci nadal ostrzeliwują pozycje żołnierzy w Donbasie. Ataki nasiliły się w pobliżu Mariupola. Separatyści kilkakrotnie ostrzelali wioskę Szyrokine.

Resort informuje, że w pobliżu Mariupola zauważono kilka wrogich dronów, które w ciągu ubiegłej doby naruszyły przestrzeń powietrzną w tym rejonie kilkanaście razy.

Według dowódców operacji antyterrorystycznej, w ciągu ostatniej doby w walkach z separatystami zginął jeden żołnierz ukraiński, a trzech zostało rannych.

Trwa wymiana jeńców

W ramach porozumień z Mińska, dotyczących wymiany jeńców, rebelianci uwolnili w sobotę 139 żołnierzy ukraińskich.

- Strona ukraińska uwolniła 59 separatystów - mówił Łysenko.

Wysłannikiem Kijowa w procesie wymiany zakładników był wieloletni szef administracji byłego ukraińskiego prezydenta Leonida Kuczmy był Wiktor Medwedczuk.

Separatyści domagali się jego obecności w delegacji ukraińskiej. Medwedczuk jest blisko związany z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, który prywatnie jest chrzestnym ojcem jego córki, Darii.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: tas/ja / Źródło: Newsru.ua, Inforesist.org