Świat

"Wybuch na pokładzie". W dniu głosowania w ONZ prokremlowska TV "ujawnia nowe fakty"

Świat


Dziś Rada Bezpieczeństwa ONZ ma podjąć decyzję w sprawie projektu rezolucji o utworzeniu trybunału międzynarodowego ws. katastrofy malezyjskiego boeinga w obwodzie donieckim. Władze Rosji zapowiadają, że jej nie poprą, a w dniu głosowania prokremlowska telewizja LifeNews ujawnia "szokujące fakty" w sprawie katastrofy: "mógł do niej doprowadzić wybuch na pokładzie samolotu".

Swoje doniesienia prokremlowska LifeNews opatrzyła komentarzem: "wersja, którą przedstawia szef Centrum Analityki i Bezpieczeństwa Siergiej Sokołow na pierwszy rzut oka wydaje się z rodzaju fantastyki".

W rozmowie z LifeNews Siergiej Sokołow utrzymywał, ze "do katastrofy mógł doprowadzić wybuch na pokładzie maszyny, o czym świadczy charakter jej zniszczeń".

"Taśma, wykupiona od SBU"

Sokołow powołuje się na "zarejestrowaną rozmowę pilota ukraińskiego myśliwca Su-27 z oficerem dowodzenia, z której wynika, że zauważyli dziwny błysk w okolicach lecącego celu [malezyjskiego samolotu - red.]".

Na portalu lifenews.ru zamieszczono fragment rozmowy, która - jak utrzymuje Siergiej Sokołow - została zarejestrowana na taśmie szpulowej. Ekspert dowodzi, że Centrum Analityki i Bezpieczeństwa wykupiło ją od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i zapłaciło za nią 250 tys. dol.

Z rozmowy ma wynikać, że "pilot myśliwca zbliżył się do samolotu pasażerskiego i nawiązał kontakt z załogą, później jednak zauważył w pobliżu błysk...wybuch".

"Oficer do pilota: To była rakieta?". "Pilot: Nie, obcych nie zauważyłem. To był wybuch na pokładzie" - relacjonuje LifeNews.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy dotąd nie odniosła się do twierdzeń Siergieja Sokołowa.

Rosja zablokuje rezolucję

Podczas dzisiejszego posiedzenia Rada Bezpieczeństwa ONZ ma podjąć decyzję w sprawie projektu rezolucji o utworzeniu trybunału międzynarodowego ws. katastrofy malezyjskiego boeinga w obwodzie donieckim.

Władze Rosji wielokrotnie zapowiadały, że jej nie poprą.

Chodzi o projekt przedstawiony w Radzie Bezpieczeństwa przez Malezję. Inicjatywę poparły władze Australii, Holandii, Belgii i Ukrainy.

Trybunał miałby ustalić, kto ponosi odpowiedzialność za zestrzelenie samolotu w lipcu zeszłego roku i śmierć 298 osób.

Powołując się na dane wywiadowcze, rządy państw zachodnich i Ukrainy przypisują odpowiedzialność za tę tragedię działającym w rejonie katastrofy prorosyjskim separatystom, którzy mieli zaatakować boeinga przeciwlotniczym pociskiem kierowanym.

Moskwa oficjalnie odpierała te zarzuty, sugerując, iż samolot trafiła rakieta wystrzelona przez ukraiński myśliwiec.

Ostateczna wersja raportu ws. przyczyn katastrofy, które bada holenderska Śledcza Rada Bezpieczeństwa (OVV), ma zostać przedstawiona w październiku.

Jak podała rozgłośnia Echo Moskwy, dziś doszło do rozmowy telefonicznej prezydenta Władimira Putina z premierem Holandii Markiem Rutte.

"Putin powiedział, że w sprawie katastrofy malezyjskiego boeinga pozostaje wiele znaków zapytania, w tym dotyczących zebranych dowodów" - informuje Echo Moskwy.

Pierwsza rocznica zestrzelenia malezyjskiego boeinga nad Ukrainą. Winnych nadal nie ukarano

Autor: tas\mtom / Źródło: lifenews.ru, from-ua.com, Echo Moskwy

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości