Świat

Monopol republikanów przełamany. Media: Izba Reprezentantów wraca do demokratów

Świat

Wybory w USA. Zacięta walka o Kongres
Wybory w USA. Zacięta walka o Kongrestvn24
wideo 2/8

W tak zwanych wyborach środka kadencji trwała zacięta walka między demokratami a republikanami o władzę w Kongresie. Według pierwszych doniesień medialnych, republikanie zdołali utrzymać większość w Senacie, ale tracą coraz więcej miejsc w Izbie Reprezentantów.

W tych wyborach walka toczy się o wszystkie 435 miejsc w Izbie Reprezentantów i 35 miejsc w Senacie, a przy okazji także o fotele 36 gubernatorów stanowych i trzech gubernatorów innych terytoriów.

Największą uwagę skupiają wybory do Kongresu. Od czterech lat większość w obu jego izbach ma Partia Republikańska.

Senat dla republikanów

Według szacunków amerykańskich mediów, republikanie utrzymali władzę w Senacie, a nawet wygrali w dwóch stanach, a nawet powiększyli swoją przewagę nad demokratami. Kandydaci Partii Demokratycznej przegrali wiele kluczowych wyścigów senackich, między innymi w Indianie, Missouri, Tennessee, Dakocie Północnej i Południowej oraz w Teksasie i na Florydzie.

Jednym z najciekawszych było senackie głosowanie w Teksasie, gdzie wyzwanie obecnemu republikańskiemu senatorowi Tedowi Cruzowi rzucił demokratyczny kongresman Robert Francis "Beto" O'Rourke. Wygrał republikanin, jednak jego rywal ma powody do zadowolenia - przez znaczną część nocy prowadził, a strata jedynie kilkuset tysięcy głosów do zwycięzcy jest oceniana jako dobry wynik dla demokraty w tym stanie.

Startujący w Vermont jako niezależny kandydat Bernie Sanders bez trudu po raz trzeci wywalczył w tym stanie mandat senatora. W Utah wyścig o miejsce w Senacie wygrał uznawany za faworyta były republikański kandydat na prezydenta Mitt Romney. Przejmie on mandat po republikaninie Orrinie Hatchu, który zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.

Izba Reprezentantów dla demokratów

Według prognoz demokraci przejmą od republikanów kontrolę w Izbie Reprezentantów. Większość w tej izbie pozwoli Partii Demokratycznej skuteczniej przeciwstawiać się niektórym politycznym inicjatywom Donalda Trumpa.

Agencja AP podaje, że w nowej Izbie Reprezentantów mandaty obejmie rekordowo wysoka liczba 85 kobiet, jednak - jak podkreśla agencja - nadal zdecydowaną większość będą w niej stanowić mężczyźni. O miejsce w izbie niższej Kongresu ubiegało się ponad 230 kandydatek.

Agencje informują, że po raz pierwszy w historii w Kongresie USA znajdą się muzułmanki. Do Izby Reprezentantów wejdą demokratki - 42-letnia Rashida Tlaib ze stanu Michigan i 36-letnia Ilhan Omar z Minnesoty.

Wyniki wyborów. Stan na godzinę 12:

Wybory w USAtvn24.pl

Gubernatorzy

Jak podaje CNN, dotychczasowy członek Izby Reprezentantów Jared Polis został wybrany na gubernatora stanu Kolorado. Jeśli wyniki się potwierdzą będzie pierwszym amerykańskim gubernatorem, który otwarcie deklaruje się jako homoseksualista.

Szczególnie zacięty okazał się - niemal już tradycyjnie - wyborczy pojedynek na Florydzie. Gubernatorem tego stanu zostanie republikanin Ron DeSantis, który pokonał w głosowaniu burmistrza Tallahassee Andrew Gilluma. Ten drugi oficjalnie uznał już swoją porażkę.

W Georgii przegrała demokratyczna kandydatka Stacey Abrams. Miała ona szansę zostać pierwszą w historii USA czarnoskórą kobietą na stanowisku gubernatora.

Kandydaci demokratów przejęli od republikanów urząd w stanach Michigan, Illinois, Kansas, Maine oraz Nowym Meksyku. W ich rękach urząd gubernatora pozostanie też między innymi w Kalifornii i Oregonie.

Republikańscy kandydaci na gubernatorów wygrali za to w stanach Iowa i Idaho.

"Ogromny sukces"

Na Twitterze Donald Trump ocenił wyniki tegorocznych wyborów jako "ogromny sukces". "Dziękuję wszystkim" - napisał.

Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że "będzie trzeba pracować trochę inaczej, ale wszystko się ułoży". - To nie moje założenie, że przegramy w Izbie Reprezentantów bo generalnie radzimy tam sobie bardzo dobrze, podobnie jak w Senacie - ocenił.

- Mamy dość podziałów. Amerykanie chcą pokoju, chcą efektów, chcą abyśmy pracowali, wypracowując pozytywne rezultaty dla ich życia - powiedziała z kolei Nancy Pelosi, szefowa demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów, ogłaszając późnym wieczorem we wtorek zwycięstwo.

Jak mówiła Pelosi, "wszyscy chcemy wam bardzo podziękować, jesteście naszymi VIP-ami, wolontariuszami w polityce: kobiety i mężczyźni, którzy mobilizowali innych do głosowania". - Widzieliście, co się dzieje w Kongresie i nie pozostaliście bierni. Każdy telefon, rozmowa, napisany artykuł, to wszystko przyczyniło się do tych zmian - podkreśliła.

Prezydent Trump zadzwonił już do Pelosi. Jak mówi, szef sztabu Pelosi, aby pogratulować jej zwycięstwa.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders podała w oświadczeniu, że prezydent Trump pogratulował także "historycznych wyników" liderowi republikanów w Senacie Mitchowi McConnellowi.

Pelosi triumfuje. "Widzieliście, co się dzieje w Kongresie i nie pozostaliście bierni"
Pelosi triumfuje. "Widzieliście, co się dzieje w Kongresie i nie pozostaliście bierni"tvn24

"Nie potrzebujemy wyborów, aby wiedzieć, że jesteśmy podzielonym narodem"

Oświadczenie wydał także przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan, który nie ubiegał o reelekcję.

Republikanin z Wisconsin pogratulował demokratom większości w Izbie Reprezentantów, zaznaczając, że "historia się powtórzyła".

"Partia u władzy zawsze stoi w obliczu trudnych momentów podczas swoich pierwszych wyborów środka kadencji (midterm elections). Zawsze trudno patrzeć na przyjaciół i dobrych kolegów, którzy ciężko pracują i ponoszą porażkę. (...) Nie potrzebujemy wyborów, aby wiedzieć, że jesteśmy podzielonym narodem, a teraz mamy podzielony Waszyngton. Jako kraj i jako rząd musimy odnaleźć sposób na znalezienie wspólnej płaszczyzny" - napisał.

Autor: tmw, akw//kg / Źródło: PAP, CNN, NPR, BBC

Raporty: