Pierwszy wywiad Bidena i Harris od wyborów. O Chinach, koronawirusie i styczniowej inauguracji

TVN24 | Świat

Autor:
pp\mtom
Źródło:
PAP, CNN

Prezydent elekt USA Joe Biden oraz przyszła wiceprezydent Kamala Harris udzielili pierwszego wspólnego wywiadu od czasu wyborów. Biden wezwał Chiny do postępowania zgodnie z "międzynarodowymi normami", mówił także o udziale Donalda Trumpa podczas styczniowej inauguracji prezydentury i szczepionce na COVID-19.

Podczas pierwszego od wyborczej wygranej wspólnego wywiadu Joe Bidena i wiceprezydent elekt Kamali Harris prowadzący rozmowę dziennikarz CNN Jake Tapper zapytał, czy Chiny powinny zostać ukarane za swoją politykę na początku epidemii COVID-19. - Tu nie chodzi o karanie ich (Chin - red.) za koronawirusa. Tu chodzi, by upierać się, że są międzynarodowe normy, które ustanowiono, by grać według nich - stwierdził Biden. Następnie zapowiedział, że będzie walczył z procedurą kradzieży własności intelektualnej, o co oskarżana jest strona chińska.

Biden za swój cel uznał "pokazanie Chinom, że istnieją międzynarodowe zasady". - Jeśli chcesz je przestrzegać, to my także będziemy je przestrzegać. Jeśli nie, to my też nie będziemy się do nich stosować - wyjaśnił. Powtórzył także, że nie zamierza od razu po objęciu najwyższego urzędu w USA znosić ceł nałożonych na Chiny przez Trumpa.

Kamala Harris podkreśliła, że jest za wcześnie, by obóz demokratów szczegółowo tłumaczył jak widzi przyszłe relacje na linii Waszyngton - Pekin. - Szczerze mówiąc, niestety jesteśmy na wczesnym etapie procesu uzyskiwania informacji tajnych i uczestnictwa w odprawach z agencjami wywiadowczymi - powiedziała.

Biden o obecności Trumpa podczas inauguracji

W trakcie wywiadu Biden zapewnił, że nie przywiązuje osobiście wagi do tego, by Trump wziął udział w jego styczniowej inauguracji. Zastrzegł jednak, że byłoby to "ważne w tym sensie, że moglibyśmy wykazać pod koniec tego chaosu, który on stworzył, że jest pokojowe przekazanie władzy, w którym rywalizujące strony ściskają sobie dłonie i idą dalej".

W kontekście negocjacji w Kongresie nad nowym pakietem stymulacyjnym na czas epidemii COVID-19 Biden ocenił, że przedstawiona w tym tygodniu przez parlamentarzystów obu partii propozycja opiewająca na około 900 miliardów dolarów jest "dobrym początkiem". Jednocześnie nie jest to w jego ocenie kwota wystarczająca.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Biden zapewnił, że skorzysta z możliwości zaszczepienia się na COVID-19

Biden przekazał, że po objęciu urzędu prezydenta zaapeluje do wszystkich Amerykanów, żeby przez sto dni nosili maseczki w celu zmniejszenia liczby zakażeń koronawirusem. Zapewnił też o chęci dalszej współpracy Białego Domu z szefem epidemiologów dr Anthonym Faucim.

Prezydent elekt zadeklarował też, że skorzysta z możliwości zaszczepienia się na COVID-19. - Z przyjemnością zaszczepię się na koronawirusa. W momencie, w którym doktor Fauci powie "mamy bezpieczną szczepionkę", stanę przed ludźmi i zabiorę głos, bo duża część Amerykanów straciła wiarę w działanie szczepionki. Pokazują to sondaże. Ważne więc, co zrobią prezydent i wiceprezydent - przekazał.

Autor:pp\mtom

Źródło: PAP, CNN