Obama: jedne wybory nie zjednoczą Ameryki

TVN24 | Świat

Autor:
momo/kab
Źródło:
BBC, CBS News, tvn24.pl

Prezydent Donald Trump nie lubi przegrywać i nigdy nie przyznaje się do porażki - powiedział były prezydent USA Barack Obama. W jego ocenie Ameryka jest dziś bardziej podzielona niż cztery lata temu, między innymi za sprawą teorii spiskowych.

Jak zgodnie podają największe amerykańskie media, wybory prezydenckie w USA wygrał Joe Biden. Po rozstrzygnięciu pojedynku w każdym ze stanów - jak szacują m.in. dziennik "New York Times" oraz stacje telewizyjne CNN i ABC - kandydat Partii Demokratycznej może liczyć na 306 głosów elektorskich, a jego rywal Donald Trump - na 232. Do zliczenia pozostało już niewiele głosów, matematycznie nie mogą zmienić wyborczego rezultatu.

Biden ogłosił swoją wygraną i tytułuje się już prezydentem elektem, choć formalnie jeszcze nim nie jest. Trump tymczasem wciąż utrzymuje, że w procesie wyborczym dochodziło do nieprawidłowości. Jego obóz składa i zapowiada kolejne skargi sądowe. Władze stanowe nie potwierdzają jednak żadnych powszechnych przykładów oszustw.

Obama: Donald Trump nie lubi przegrywać i nigdy nie przyznaje się do porażki

- Moja rada dla prezydenta Trumpa jest taka: jeśli chcesz na tak późnym etapie gry zostać zapamiętany jako ktoś, kto stawia kraj na pierwszym miejscu, nadszedł czas byś to zrobił - powiedział w programie "60 Minutes" na antenie CBS News były prezydent USA Barack Obama. Jego zdaniem Trump powinien był ustąpić już dzień po wyborach.

- Prezydent nie lubi przegrywać i nigdy nie przyznaje się do porażki. Jestem bardziej zaniepokojony faktem, że inni republikanie przytakują mu, w ten sposób chcą go udobruchać. To kolejny krok delegitymizacji nie tylko nowej administracji Bidena, ale demokracji w ogóle - ocenił Obama.

Obama: Ameryka jest bardziej podzielona niż cztery lata temu

W wywiadzie dla BBC były prezydent USA Barack Obama ocenił, że Stany Zjednoczone są obecnie bardziej podzielone niż cztery lata temu, gdy przekazywał klucze do Białego Domu Donaldowi Trumpowi. Jego zdaniem zwycięstwo Joe Bidena to dopiero początek zasypywania podziałów w Ameryce.

- Potrzeba więcej niż jednych wyborów, by odwrócić te trendy - ocenił były prezydent. Jak mówił, zjednoczenie tak spolaryzowanego narodu nie będzie możliwe tylko poprzez decyzje polityków, ale wymagać będzie także zmian strukturalnych oraz wzajemnego słuchania się i szacunku.

Dodał jednocześnie, że widzi "wielką nadzieję" w postawach nowego pokolenia, wzywając młodych ludzi do "pielęgnowania ostrożnego optymizmu, że świat może się zmienić". Zaapelował do nich, by to oni "byli tą zmianą".

Barack Obama i Joe Biden podczas ceremonii inauguracyjnej, 21 stycznia 2013 rokuOfficial White House/Chuck Kennedy

USA spolaryzowane przez "szalone teorie spiskowe"

Obama analizował także, co doprowadziło do tak głębokich podziałów w Stanach Zjednoczonych. Zwrócił uwagę na wzajemną niechęć między "wiejską" i "wielkomiejską" Ameryką, różne podejścia do kwestii imigracji i nierówności społecznych, a także "szalone teorie spiskowe". Jego zdaniem różnice między Amerykanami są potęgowane przez część prasy i media społecznościowe.

Według Obamy odpowiedzialność za tak głębokie podziały ponosi po części Donald Trump, dla którego było to korzystne politycznie. Były prezydent obwinił także dezinformację wszechobecną w internecie, gdzie "fakty nie mają znaczenia".

- Są miliony ludzi, którzy zgadzają się z twierdzeniami, że Joe Biden jest socjalistą, którzy wierzą, że Hillary Clinton była częścią kliki, powiązanej z kręgami pedofilów - zauważył Obama. Nawiązał w ten sposób do jednej z bardziej absurdalnych teorii spiskowych za Atlantykiem zwanej Pizzagate.

Pizza, Hillary Clinton i pedofile

W 2017 roku pochodzący z Karoliny Północnej mężczyzna został skazany na więzienie po tym, jak wszedł do waszyngtońskiej pizzerii i oddał trzy strzały, na szczęście nikogo nie raniąc. Była to restauracja, w której zgodnie z popularną wówczas teorią spiskową osoby powiązane z Partią Demokratyczną miały przetrzymywać dzieci i umożliwiać pedofilom ich wykorzystywanie seksualne. Mężczyzna tłumaczył, że wszedł do restauracji, by uwolnić dzieci.

CZYTAJ WIĘCEJ: Siatka pedofilska i internetowy sklep meblowy - jak szerzy się spiskowa teoria QAnon

Pizzagate zaczęła szerzyć się przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku. Ujawniono wówczas e-maile szefa kampanii Hillary Clinton, które miały zawierać zakodowane informacje dotyczące udziału waszyngtońskich elit w procederze handlu ludźmi i przestępstw pedofilskich.

Pizzagate wydaje się być teorią-matką popularnych, niepotwierdzonych teorii o istnieniu międzynarodowej siatki pedofilskiej.

Autor:momo/kab

Źródło: BBC, CBS News, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock