- Obywatele Bangladeszu zaufali partii o orientacji narodowej, zdolnej do urzeczywistnienia marzeń wyrażanych przez naszą młodzież podczas zamieszek - powiedział wyższy rangą przedstawiciel Nacjonalistycznej Partii Bangladeszu (BNP), Salahuddin Ahmed, wypowiadając się dla agencji AFP.
Według wstępnych wyników podanych przez lokalną stację Jamuna TV blok BNP zdobył 211 z 300 mandatów w parlamencie.
Partia poinformowała, że nie będzie organizować wieców ani spotkań z okazji zwycięstwa, lecz ograniczy się do modlitw podczas regularnych piątkowych nabożeństw w meczetach w całym kraju.
Wybory były postrzegane jako test dla procesu demokratyzacji Bangladeszu po 15 latach rządów autorytarnych Wazed, zwanej Szejk Hasiną.
Zapowiadają pojednanie i reformy
BNP przedstawia się jako ugrupowanie liberalno-demokratyczne i zapowiada narodowe pojednanie i reformy gospodarcze. W programie wyborczym obiecuje między innymi zasiłki dla bezrobotnych absolwentów oraz wsparcie finansowe dla około czterech milionów rodzin. Zapowiada też zdecydowaną walkę z korupcją.
Partia kierowana jest przez 60-letniego Tarique'a Rahmana, który po upadku Hasiny wrócił do Bangladeszu po 17 latach na emigracji. Wywodzi się on z politycznej dynastii - oboje jego rodzice byli premierami, a jego matka, Khaleda Zia, była pierwszą kobietą na stanowisku szefowej rządu i polityczną rywalką obalonej Szejk Hasiny.
Największy konkurent BNP, blok Jamaat-e-Islami, zdobył według wstępnych wyników 70 mandatów i oświadczył, że nie jest usatysfakcjonowany procesem związanym z ogłaszaniem wyników wyborów. Konserwatywne ugrupowanie wezwało jednak swoich zwolenników do zachowania cierpliwości.
Nieeksponujący w kampanii haseł islamistycznych Jamaat, po latach prześladowań za rządów Hasiny, przeżywa polityczny powrót i cieszy się poparciem części młodych wyborców, jednak jego wynik okazał się słabszy od oczekiwań.
Trudna sytuacja w Bangladeszu
Gospodarka Bangladeszu znajduje się w trudnej sytuacji: tempo wzrostu PKB spadło z około 8 procent przed pandemią do 4-5 procent, a bezrobocie wśród absolwentów przekracza 13 procent. W kraju o medianie wieku wynoszącej 26 lat przekłada się to bezpośrednio na nastroje społeczne.
W lipcu 2024 roku protesty studentów przeciwko systemowi kwot w administracji przerodziły się w ogólnokrajowe powstanie. Brutalna reakcja władz doprowadziła do śmierci co najmniej 1400 osób, a Szejk Hasina - pod presją armii i demonstrantów - uciekła do Indii. Główne przyczyny wybuchu, w tym brak perspektyw pracy dla młodych, pozostają aktualne.
Od tego czasu krajem zarządza gabinet tymczasowy pod przewodnictwem laureata Pokojowej Nagrody Nobla, Muhammada Yunusa, którego rząd tymczasowy postawił sobie za cel gruntowną reformę instytucji państwowych, by zapobiec powrotowi dyktatury.
Opracował Kuba Koprzywa /akw