TVN24 | Świat

"Uczyliście nas demokracji przez wiele lat. Teraz trzeba wesprzeć naród białoruski w walce o tę demokrację"

TVN24 | Świat

Autor:
ft\mtom
Źródło:
TVN24, PAP
Łatuszka: dla władzy prawo nie istnieje
Łatuszka: dla władzy prawo nie istniejeTVN24
wideo 2/22
TVN24Łatuszka: dla władzy prawo nie istnieje

Władze zatrzymały już ponad 10 tysięcy Białorusinów. Tu Unia Europejska powinna zająć jednoznaczne stanowisko - mówił w TVN24 były ambasador Białorusi w Polsce, członek opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Paweł Łatuszka. Wezwał, by Unia rozszerzyła listę osób, które będą mogły zostać objęte ewentualnymi sankcjami.

9 sierpnia na Białorusi odbyły się wybory prezydenckiej, które według Centralnej Komisji Wyborczej wygrał prezydent Alaksandr Łukaszenka, zdobywając 80,1 procent głosów. Liderka opozycji Swiatłana Cichanouska, według oficjalnych wyników, zdobyła zaledwie 10,1 procent głosów. Od 9 sierpnia trwają protesty Białorusinów, którzy uważają, że wybory zostały sfałszowane.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

"Miliony Białorusinów mówią innym głosem"

O sytuację na Białorusi pytany był w TVN24 były ambasador Białorusi w Polsce, członek opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Paweł Łatuszka. - Brutalność to jeden ze sposobów, których reżim używa w stosunku do ludzi, którzy chcą wypowiadać się innym głosem, przeciwko władzy - mówił. Zwrócił uwagę, że sytuacja jest inna niż przez lata, ponieważ dzisiaj "miliony Białorusinów mówią innym głosem".

- Społeczeństwo opowiada się za dymisją Łukaszenki. (…) Nie jest jednak możliwe, z punktu widzenia prawnego, żeby Swiatłana Cichanouska wykonywała obowiązki jako prezydent kraju, bo zapewne wszystkie protokoły wyborcze zostały zniszczone - zwrócił uwagę gość TVN24. Jego zdaniem, w związku z powyższym na Białorusi "powinny jak najszybciej odbyć się kolejne wybory".

Zapytany o to, jak w związku z zatrzymaniami lub przymusem opuszczenia kraju przez opozycjonistów funkcjonuje opozycyjna Rada Koordynacyjna, Łatuszka wyjaśnił, że "postulowaliśmy, żeby prezydium Rady Koordynacyjnej dalej funkcjonowało, żeby włączyć do niego kolejnych 10 osób". - Chcemy pokazać władzy, że za jednego bitego, możemy wystawić dwóch nieukaranych - powiedział.

Łatuszka: Uczyliście nas demokracji przez lata. Teraz trzeba wesprzeć naród białoruski

Były ambasador odniósł się również do międzynarodowej reakcji na to co dzieje się na Białorusi. - Dla władzy prawo nie istnieje. Zatrzymano już ponad 10 tysięcy Białorusinów. To niespotykana, skandaliczna sytuacja niespotykana w skali całej Europy - mówił. Zaznaczył, że "tu Unia Europejka powinna zająć jednoznaczne stanowisko".

- Uczyliście nas demokracji przez wiele lat. Trzeba teraz wesprzeć naród białoruski w walce o tę demokrację - powiedział.

Zdaniem Łatuszki, sankcje karne, których przyjęcie rozważa Unia Europejska "to jest ukąszenie komara". - Ta lista [osób objętymi sankcjami - red.] powinna być poszerzona. Unia Europejska - i bardzo na to liczymy - powinna nas weprzeć w wynajęciu adwokatów, którzy mogliby się zająć zgromadzeniem wszystkich faktów o popełnieniu przestępstw w stosunku do Białorusinów, a następnie zaproponować mechanizmy prawne ukarania winnych - mówił.

Paweł Łatuszka gościem TVN24. Cała rozmowa
Paweł Łatuszka gościem TVN24. Cała rozmowaTVN24

W połowie sierpnia szef unijnej dyplomacji Josep Borrell przekazał, że UE nie akceptuje wyników wyborów prezydenckich na Białorusi. Poinformował też o rozpoczęciu prac nad sankcjami dla osób odpowiedzialnych za przemoc i fałszowanie. Wcześniej tego dnia ministrowie spraw zagranicznych UE podczas wideokonferencji dali zielone światło dla rozpoczęcia prac nad sankcjami indywidualnymi wobec przedstawicieli władz Białorusi z powodu stosowania przemocy i represji.

Kalesnikawa "zmuszona do wyjazdu"

Zapytany o to, czy posiada informacje na temat zatrzymania Maryji Kalesnikawej, do którego doszło nieopodal ukraińskiej granicy, Łatuszka odpowiedział, że "tak naprawdę ona została zmuszona do wyjazdu na terytorium Ukrainy", do czego ostatecznie nie doszło.

- Podczas przekraczania granicy rozerwała swój paszport. To bardzo godny uczynek kobiety, która walczyła w kampanii przedwyborczej, w ramach wyborów i po wyborach o to, żeby Białorusini mieli prawo głosu i żeby władza się z tym głosem liczyła - powiedział. 

BiałoruśPAP

Autor:ft\mtom

Źródło: TVN24, PAP

Tagi:
Raporty: