W apelu podkreślono, że w ostatnich miesiącach, szczególnie na wodach Morza Bałtyckiego, odnotowano znaczący wzrost przypadków zakłóceń sygnałów Globalnych Systemów Nawigacji Satelitarnej (GNSS).
"Te zakłócenia, pochodzące z Federacji Rosyjskiej, obniżają bezpieczeństwo żeglugi międzynarodowej. Wszystkie statki są zagrożone" - napisano w dokumencie.
Drugim wymienionym w dokumencie przykładem zagrożenia dla bezpieczeństwa żeglugi jest fałszowanie danych Systemu Automatycznej Identyfikacji (AIS), który "odgrywa kluczową rolę w koordynacji ruchu oraz zwiększa świadomość sytuacyjną i reagowanie w sytuacjach kryzysowych". Sygnatariusze dokumentu podkreślili, że oszustwa te m.in. "poważnie utrudniają prowadzenie akcji ratowniczych".
Zakłócenia GNSS i manipulacje AIS "zagrożeniami dla bezpieczeństwa morskiego"
Sygnatariusze zaapelowali do międzynarodowej społeczności morskiej, w tym państw, pod banderami których pływają dopuszczające się tych naruszeń jednostki, a także krajów, do portów których zawijają, oraz władz krajowych i towarzystw żeglugowych o konsekwentne przestrzeganie wymienionych w dokumencie zasad. Podkreślono, że ich respektowanie poprawi bezpieczeństwo żeglugi.
Dokument podkreśla między innymi, że zakłócenia GNSS i manipulacje AIS są "zagrożeniami dla bezpieczeństwa morskiego", statki pływające pod banderą więcej niż jednego państwa należy traktować jako jednostki "bez przynależności państwowej".
Ponadto przypomniano o wymogu posiadania ważnej dokumentacji i certyfikatów zgodnych z konwencjami Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), w tym m.in. ubezpieczenia lub innego zabezpieczenia finansowego.
Podkreślono też spoczywający na armatorach wymóg, by system zarządzania bezpieczeństwem na pokładzie eksploatowanych statków spełniał wymogi Międzynarodowej konwencji o bezpieczeństwie życia na morzu.
Uznanie tankowca za bezpaństwowy daje większe możliwości interwencji
W dokumencie przypomniano o wymogu przestrzegania "lokalnych ograniczeń nawigacyjnych oraz wszelkich obowiązkowych systemów trasowania statków przyjętych przez IMO".
W apelu podkreślono też obowiązek zgłaszania incydentów związanych ze zrzutem oleju i innych szkodliwych substancji oraz posiadania planów awaryjnych dotyczących zanieczyszczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami i konwencjami.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Firmy z krajów bałtyckich potajemnie napędzają "flotę cieni"
Bloomberg przypomniał, że uznanie tankowca za bezpaństwowy daje większe możliwości interwencji przeciwko takim jednostkom. W ocenie agencji oświadczenie formalizuje działania podjęte przez kilka krajów Europy w ostatnich tygodniach i zwiększa presję na statki kluczowe dla rosyjskiego eksportu ropy.
Flota cieni - to około 1,5 tys. tankowców, które są często starszymi jednostkami pływającymi pod fałszywymi banderami.
Dokument wydał brytyjski Departament Transportu, a jego sygnatariuszami są - obok Polski - Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Szwecja i Wielka Brytania.
Autorka/Autor: asty/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Carsten Snejbjerg/Bloomberg/Getty Images