Z morskiego dna zniknęły wraki. Brakuje siedmiu wielkich okrętów

TVN24

Google EarthBitwa na Morzu Jawajskim była klęską aliantów

Z dna morskiego zniknęło siedem wraków potężnych alianckich okrętów z czasów II wojny światowej - poinformowały brytyjskie media. Wszystkie zatopione zostały w 1942 roku na Morzu Jawajskim.

- Z dna Morza Jawajskiego zniknęły trzy holenderskie okręty z okresu II wojny światowej, były one uznawane za groby wojenne - poinformował w środę minister obrony Holandii, cytowany przez BBC. Wszystkie zatopione zostały w lutym 1942 roku w trakcie bitwy na Morzu Jawajskim, w której siły alianckie zostały rozgromione przez flotę japońską.

Wraki trzech jednostek: lekkich krążowników Hr. Ms. De Ruyter i Hr. Ms. Java oraz niszczyciela Hr. Ms. Kortenaer, odnalezione zostały w morskich głębinach w 2002 roku. Jednak na początku listopada 2016 roku, w trakcie ekspedycji zorganizowanej z okazji zbliżającej się 75. rocznicy bitwy, stwierdzono, że wszystkie wraki zniknęły.

Krążownik, niszczyciele, okręt podwodny

Jednocześnie brytyjska gazeta "Guardian" opisała w środę identyczny przypadek czterech innych alianckich jednostek, które zatopione zostały w trakcie bitwy na Morzu Jawajskim. Z dna morskiego zniknąć miały: ciężki brytyjski krążownik HMS Exeter, dwa brytyjskie niszczyciele: HMS Electra i HMS Encounter, oraz amerykański okręt podwodny USS Perch.

Przy użyciu specjalnego sprzętu stworzona została trójwymiarowa mapa dna morskiego w miejscach, w których znajdowały się okręty. Na uzyskanym obrazie ku zaskoczeniu wszystkich okazało się, że wraki zniknęły, zaś w ich miejscu pozostały jedynie duże wgłębienia.

Jak informuje "Guardian" na informacje te zareagowało już brytyjskie Ministerstwo Obrony, które potępiło "nieupoważnione zakłócenie spokoju wraków, na których spoczywają ludzkie szczątki". Wezwano również władze Indonezji do podjęcia "odpowiednich działań".

Okręty ukradli złomiarze?

W sprawie zniknięcia holenderskich jednostek śledztwo wszczęły natomiast władze Holandii. - Zbezczeszczenie grobów wojennych jest poważnym przestępstwem - podkreślono w wydanym oświadczeniu, sugerując tym samym, że za sprawę odpowiedzialni mogą być ludzie.

Według "Guardiana", za tajemnicze zniknięcia jednostek odpowiadają najprawdopodobniej podwodni zbieracze złomu. Nielegalne niszczenie wraków w celu odzyskania stali, aluminium i mosiądzu stało się szybko narastającym problemem w Azji Wschodniej. Na dnie płytkich mórz wokół Malezji, Indonezji i Singapuru znajdują się setki okrętów zatopionych w trakcie II wojny światowej, które często stanowią łatwy łup dla złodziei.

Japońskie bomby eksplodują wokół holenderskiego krążownika Hr
Australian armed forces | public domain

Na odpowiedzialność ludzi za zniknięcie jednostek wskazywać może przy tym fakt, że "znaczne fragmenty" dwóch z nich - holenderskiego i brytyjskiego niszczyciela - pozostały na dnie, podczas gdy pozostałe jednostki zniknęły w całości. Nie poinformowano jednak, w jaki sposób stalowe okręty uległy podziałowi.

Wydobycie "niemal niemożliwe"

Andy Brockman, cytowany przez "Guardiana" archeolog i badacz przestępstw popełnianych pod wodą podkreślił, że wraki pozostają własnością państw, w których zostały zarejestrowane jako okręty. Ponadto, zgodnie z prawem międzynarodowym, wydobywanie złomu spod wody bez oficjalnego zezwolenia jest nielegalne.

Jednak eksperci cytowani przez BBC zwracają uwagę, że wraki holenderskich jednostek znajdowały się w odległości 100 kilometrów od wybrzeża, na głębokości 70 metrów. - Wydobycie ich jest niemal niemożliwe. Leżały zdecydowanie zbyt głęboko - stwierdził Paul Koole w rozmowie z holenderskim dziennikiem "Algemeen Dagblad".

Operacja wydobycia wraków potężnych okrętów, według ekspertów, wymagałaby dźwigów i zajęłaby dużo czasu, w związku z czym wątpliwe, by mogła pozostać niezauważona.

Indonezyjska marynarka, z którą skontaktowało się BBC, poinformowała jednak, że nie miała żadnej wiedzy o zniknięciu wraków i że przeprowadzi w tej sprawie dochodzenie. - Stwierdzenie, że wraki zniknęły nagle, nie ma żadnego sensu - dodał jej rzecznik Gig Sipasulta. - To podwodne działania, które trwałyby miesiące, może nawet lata - ocenił.

Okręty, których wraki zniknęły, były bardzo duże. Największy z nich, ciężki krążownik HMS Exeter, miał 175 metrów długości, niemal 18 metrów szerokości i wyporność 8-10 tys. ton, a więc 4-5 razy więcej niż słynny polski niszczyciel ORP Błyskawica.

Katastrofa sił alianckich

Bitwa morska na Morzu Jawajskim stoczona została 27 lutego 1942 roku podczas II wojny światowej. Jednostki holenderskie, brytyjskie, australijskie i amerykańskie starły się w niej z flotą japońską na północ od wyspy Jawa, do mniejszych starć morskich doszło również w kolejnych kilku dniach.

Bitwa zakończyła się całkowitym zwycięstwem Japończyków i zniszczeniem trzonu floty holenderskiej w Azji Południowo-Wschodniej. Poważnie osłabiło to alianckie siły w regionie oraz doprowadziło do zajęcia przez Japonię całego terytorium Holenderskich Indii Wschodnich, czyli dzisiejszej Indonezji.

Bitwa na Morzu Jawajskim w lutym 1942 roku była wielką klęską Aliantów
Google Earth

Autor: mm/ja / Źródło: BBC, Guardian, tvn24.pl