Świat

Wpadka premiera. Czytał przemówienie prezydenta

Świat

Aktualizacja:
Premier Irlandii Brian Cowen wręcza Obamie koniczynki
Premier Irlandii Brian Cowen wręcza Obamie koniczynki

Może trochę stremowany, a może nieuważny. Premier Irlandii Brian Cowen, który gościł w Białym Domu, pomylił przemówienia. Efekt? Przez chwilę czytał z promptera to, co chwilę wcześniej wygłosił Barack Obama.

 
Premier Irlandii Brian Cowen w Białym Domu (PAP/EPA) 

Premier Irlandii Brian Cowen otwierał wraz z prezydentem USA bankiet w Białym Domu z okazji dnia Świętego Patryka. Zgodnie z tradycją wręczył Obamie prezent - donicę zielonych koniczynek, które są symbolem Irlandii. Po czym zabrał głos. Jednak nie mówił "swoim głosem" - szybko się bowiem okazało, że czyta mowę Baracka Obamy.

Gdy Brian Cowen, po odczytaniu kilku akapitów, zorientował się, że coś jest nie tak, zwrócił się do Obamy: "a to pana mowa".

Prezydent roześmiał się, wrócił na podium i powiedział coś, co powinien był powiedzieć premier Cowen - podziękował sam sobie za zaproszenie wszystkich obecnych na bankiet.

"Płynie we mnie irlandzka krew"

Barack Obama mówił m.in. o tym, że dzień św. Patryka jest dla niego szczególnie ważny. Przypomniał, że w jego żyłach płynie przecież irlandzka krew, po matce - Ann Durham, której przodkowie pochodzili z Irlandii. - Być może jesteśmy kuzynami – żartował Obama, zwracając się do premiera Irlandii.

Już zupełnie na poważnie nawiązał do ostatnich zamachów w Irlandii Północnej. Pochwalił rząd i naród Irlandii Północnej za to, że zdecydowały się „potępić przemoc i zrezygnować ze podziałów frakcyjnych”. Zareagowaliście na te wydarzenia heroicznie, stwierdził Barack Obama.

W ostatnich zamachach w Ulsterze zginęły trzy osoby, policjant i dwóch żołnierzy.

Obama spotkał się w dzień św. Patryka także z przedstawicielami Irlandii Północnej. Wzięli w nim udział m.in. pierwszy minister autonomicznego rządu Irlandii Płn. Peter Robinson i jego zastępca Martin McGuinness.

Źródło: PAP, Reuters