W obliczu trwającej od tygodni interwencji w Iranie coraz głośniej poruszany przez demokratów jest temat kosztów całej operacji. Senator Mark Kelly, były astronauta i emerytowany kapitan marynarki wojennej, zasiadający w Komisji Sił Zbrojnych USA, powiedział w programie telewizyjnym stacji CBS "Face the Nation", że pięć lat temu budżet obronny wynosił nieco ponad 700 miliardów dolarów, a obecnie "domagają się dwa razy więcej pieniędzy". - To prawie tyle, ile reszta świata płaci za swoją obronę - mówił senator z ramienia demokratów.
"Zużyto mnóstwo amunicji". Odpowiedź Hegsetha
Jednak tym, co najbardziej oburzyło szefa Pentagonu i zarazem sekretarza obrony Pete'a Hegsetha, tytułującego się zamiennie sekretarzem wojny, były komentarze na temat zapasów broni. Kelly stwierdził m.in., że "zużyto mnóstwo amunicji" i "szokujące jest to, jak głęboko sięgnięto do zapasów".
- To oznacza, że Amerykanie są mniej bezpieczni - mówił reporterce stacji Margaret Brennan. Kelly stwierdził też, że "amunicja się wyczerpuje", amerykańskie zapasy broni, m.in. pocisków manewrujących Tomahawk, zostały "mocno naruszone". Dodał, że ich uzupełnienie "zajmie lata".
Sekretarz obrony: kapitan znów atakuje
Hegseth w niedzielę napisał w portalu X, odnosząc się do wywiadu sprzed kilku godzin, że "kapitan Kelly znów atakuje". Zasugerował, że ujawnia informacje z tajnego spotkania.
"Teraz papla w telewizji, kłamliwie i bez sensu, o 'TAJNYM' spotkaniu w Pentagonie" - stwierdził Hegseth we wpisie. I dodał: "Czy złamał przysięgę… ponownie?". Zaznaczył, że przeanalizuje to prawnik. Senator odpowiedział w social mediach, że "rozmawiali o tym podczas publicznych wystąpień tydzień wcześniej", a słowa o uzupełnianiu zapasów miały paść z ust samego Hegsetha.
"To nie jest tajne, to cytat z pana. Ta wojna pociąga za sobą poważne koszty, a pan i prezydent nadal nie wyjaśniliście Amerykanom, jaki jest jej cel" - odpowiedział we wpisie Kelly. O uszczuplonym arsenale donosiła też w kwietniu stacja CNN.
Mark Kelly już wcześniej podpadł Hegsethowi
To nie jest pierwszy kryzys senatora w stosunkach z sekretarzem obrony. Kilka miesięcy wcześniej szef Pentagonu groził Kelly'emu postawieniem go przed sądem wojskowym za podżeganie do buntu i udział w nagraniu wideo, w którym wzywano żołnierzy do "odmowy wykonania nielegalnych rozkazów".
W udostępnionym wideo, w którego nagraniu wzięło udział pięciu członków Partii Demokratycznej, nie sprecyzowano, o jakie rozkazy chodzi, lecz gdy sprawa trafiła do sądu, Kelly tłumaczył, że kontekstem było wysłanie członków Gwardii Narodowej do miast oraz seria ataków na łodzie rzekomo przemycające narkotyki - pisze The Hill. Kelly pozwał Hegsetha twierdząc, że ten naruszył jego prawo do wolności słowa. - Prezydent próbuje nas (weteranów - red.) uciszyć i nie mogę sobie wyobrazić niczego bardziej nieamerykańskiego - mówił w sądzie Kelly.