22 lutego miną cztery lata od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. W "Faktach po Faktach" TVN24 o realiach tego konfliktu rozmawiali Michał Przedlacki, reporter "Superwizjera", oraz Paweł Szot, reporter "Faktów" TVN.
Michał Przedlacki w grudniu odwiedził Konstantynówkę, której broni tzw. kompania Kurta. Tak powstał reportaż, który można obejrzeć w TVN24+. Jak mówił w programie, na froncie istnieje strefa śmierci, w której "każdy ruch jest widziany przez obie strony".
- To jest strefa, w której jest gigantyczne nasycenie dronów, czyli inteligentnych pocisków o inteligencji ich pilota. Strefa śmierci rozciąga się kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, z którego wylatują te drony, od miejsca, gdzie operują piloci i tam każdy ruch powoduje reakcję. Czym jest ta reakcja? Atakiem - opisał Przedlacki w "Faktach po Faktach".
Jak podkreślił dziennikarz, chciał pokazać widzom, że wojna rosyjsko-ukraińska to wojna dronów, gdzie 80 procent strat powodują właśnie te maszyny.
"Na tę zimę Putin czekał od początku wojny"
Rosjanie w ostatnich miesiącach często atakowali dronami, bombami i rakietami ukraińską infrastrukturę energetyczną.
- W Ukrainie mówi się dzisiaj, że na tę zimę Putin czekał od początku wojny. To jest zdecydowanie najcięższa, najbardziej sroga zima od czterech lat - mówił w programie drugi gość, reporter "Faktów" TVN Paweł Szot.
- Kijów, podobnie jak inne duże ukraińskie miasta, jest zmarznięty, jest ciemny, bo nie ma również energii elektrycznej, ale jest głośny, bo albo słychać syreny, albo słychać eksplozje, albo słychać nieustający dźwięk generatorów - opisał Szot.
Dziennikarz "Faktów" TVN podał przykłady starszych ludzi, którzy nie mogą wyjść ze swojego mieszkania na wysokim piętrze bloku, bo nie działają windy. Mówił o tym, jak mieszkańcy muszą magazynować wodę w mieszkaniach, jak muszą ją wnosić.
- Nie ma ogrzewania, więc ludzie próbują się dogrzewać, jak tylko mogą. Kuchenkami gazowymi, niektórzy rozpalają w domach grille, wkładają wszystkie ubrania, które mają w domu zgromadzone, po to, żeby z tym chłodem walczyć. Niektórzy ludzie w toaletach mają zamarzniętą wodę - mówił Paweł Szot.
Autorka/Autor: Filip Czerwiński
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Press service of the 93rd Separate Mechanized Brigade HANDOUT