TVN24 | Świat

"Podłość nie ma granic". Rosjanie okaleczyli psa i zaminowali go. Z pomocą przyszli saperzy

TVN24 | Świat

Autor:
kgo//mm
Źródło:
Twitter/@Gerashchenko_en, tvn24.pl
Pies Patron pomaga przy wyszukiwaniu min na Ukrainie
Pies Patron pomaga przy wyszukiwaniu min na Ukrainietwitter.com/SESU_UA
wideo 2/4
twitter.com/SESU_UAPies Patron pomaga przy wyszukiwaniu min na Ukrainie

Ofiarą rosyjskich zbrodni pada nie tylko ludność cywilna Ukrainy, ale również miejscowe zwierzęta. Ukraiński polityk Anton Heraszczenko zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie bestialsko potraktowanego rudego kundla. Jak poinformował, rosyjscy żołnierze znęcali się nad zwierzęciem, a na koniec przymocowali do niego ładunek wybuchowy i pozostawili na śmierć.

Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego. Od tamtej pory pojawiają się doniesienia o kolejnych zbrodniach dokonywanych w Ukrainie przez wojska agresora.

Rosjanie zaminowali psa

Ofiarami konfliktu są przy tym nie tylko ludzie, ale też zwierzęta. 2 lipca zdjęcie rannego psa opublikował w mediach społecznościowych Anton Heraszczenko, doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy i były wiceszef ukraińskiego MSW. Na fotografii widać młodego kundla leżącego wśród śmieci w wykopanym dole.

"Ciągle myślę o tym psie, rudym Foksie. Rosjanie pobili go, połamali mu łapy, wrzucili do dołu ze śmieciami, a później zaminowali i pozostawili na śmierć" - czytamy we wpisie polityka. Na zdjęciu zieloną kreską zaznaczono również niewielki, umieszczony tuż obok psa obiekt, który prawdopodobnie jest ładunkiem wybuchowym.

Według informacji przekazanych przez Antona Heraszczenkę zwierzę udało się jednak uratować. Z pomocą przyszli mu ukraińscy saperzy, który rozbroili ładunek wybuchowy i umożliwili przekazanie psa weterynarzom. Czworonóg wraca aktualnie do zdrowia. W komentarzu pod postem jeden z internautów przekazał, że opiekują się nim wolontariusze z kijowskiego "ZOO Patrolu". Członkowie tej uformowanej spontanicznie organizacji od początku wojny uratowali już setki zwierząt.

"Minęło 130 dni wojny, wydaje nam się, że widzieliśmy już wszystko. Ale podłość nie ma granic" - stwierdził we wpisie Heraszczenko.

ZOBACZ TEŻ: Pies w zbombardowanym budynku i akcja ukraińskich służb. "Oto wiadomość jak promyk nadziei"

Wojna w Ukrainie

W trakcie inwazji na Ukrainę Rosjanie wielokrotnie dopuszczali się okrucieństw wobec zwierząt. W czerwcu informowano o kozie, która zginęła od rosyjskich min, a w eksplozji ucierpieć mieli również Rosjanie. Z kolei w maju właścicielka schroniska w oddalonym o 20 kilometrów od Kijowa Hostomlu przekazała, że rosyjscy żołnierze zastrzelili kilka znajdujących się w ośrodku psów tylko dlatego, że te zaczęły na nich szczekać. Hostomel, podobnie jak kilka innych podkijowskich miejscowości, był miejscem ciężkich walk. Duża część zabudowań została zniszczona, a na ulicach leżały ciała zamordowanych przez Rosjan cywilów.

Zwierzęta biorą także czynny udział w wojnie. Najsłynniejszym czworonożnym "żołnierzem" ukraińskiej armii jest pies saper Patron. Terrier rasy Jack Russell specjalizuje się w szukaniu min. Podczas wizyty premiera Kanady w Kijowie pies ten odebrał order za swoje zasługi. Został też laureatem specjalnej nagrody na festiwalu filmowym w Cannes, a w mieście Równe powstał poświęcony mu mural.

ZOBACZ TEŻ: Pies saper Patron odwiedził dzieci przebywające w szpitalu

Autor:kgo//mm

Źródło: Twitter/@Gerashchenko_en, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Twitter/@Gerashchenko_en

Pozostałe wiadomości