Wojna w Libii okazją do bojowego debiutu

Świat

Aktualizacja:
US NavyNarzędzie niewidzialnej walki na fale elektromagnetyczne

Wojna w Libii stała się poligonem testowym dla najnowszych zachodnich rodzajów uzbrojenia. W powietrzu nad krajem Kaddafiego zadebiutowały nowe amerykańskie samoloty walki elektronicznej EA-18 Growler. Do walki z Muammarem Kaddafim wykorzystywany jest też bardzo wiekowy sprzęt, na przykład okręt USS Mount Whitney, z pokładu którego jest koordynowana cała operacja "Świt Odysei".

Utworzenie strefy zakazu lotów nad Libią oznacza konieczność konfrontacji z systemem obrony przeciwlotniczej kraju, w której niezwykle przydatnym narzędziem są samoloty walki elektronicznej. Dlatego do walki nad Libią USA skierowały swój najnowszy samolot tego rodzaju.

Militarna premiera

Growlery zazwyczaj stacjonują na lotniskowcach. Teraz wyjątkowo atakują z lądu (Fot. US Navy) US Navy

EA-18 Growler został oficjalnie wprowadzony do służby pod koniec 2009 roku. Jednak przez kolejne miesiące trwało usuwanie ostatnich problemów w oprogramowaniu skomplikowanego systemu elektronicznego maszyn. Jeszcze w styczniu 2011 przedstawiciel Pentagonu stwierdził, że Growlery nie nadają się do wykorzystania bojowego.

Sytuacja w kolejnych dwóch miesiącach najwyraźniej zmieniła się. 20 marca US Navy oświadczyło, że Growlery uczestniczyły w ataku na cele lądowe w Libii. Kilka maszyn startujących z baz we Włoszech eskortowało grupę Harrierów korpusu piechoty morskiej. Nie wiadomo, czy w locie EA-18 miały okazję wykorzystać swoje zdolności w zakresie walki elektronicznej.

W razie potrzeby Grrowlery dzięki swoim systemom mogłyby zakłócać działanie radarów. Maszyny mogą "oślepiać" systemy obrony przeciwlotniczej, inne samoloty bądź rakiety. W razie potrzeby mogą też niszczyć wykryte stacje radarowe, dzięki wyspecjalizowanym rakietom AGM-88 HARM naprowadzającym się na źródło emitujące fale elektromagnetyczne.

Growlery niedługo będą jedynymi wyspecjalizowanymi samolotami walki elektronicznej w arsenale USA. Obecnie służą jeszcze EA-6 B Prowler, które Growlery zastępują. Oba samoloty są przeznaczone do operowania z pokładów lotniskowców US Navy.

Wytrwały weteran

Interwencja w Libii jest nie tylko premierą najnowszego samolotu USA, ale także kolejnym z serii konfliktów w długiej historii okrętu dowodzenia USS Mount Whitney. To jedna z najstarszych jednostek US Navy pozostająca w linii. Okręt został wprowadzony do służby w 1971 roku, i pełni ją z nielicznymi przerwami remontami po dziś dzień.

USS Mount Whitney trenuje czyszczenie się z skażenia (Fot. Us Navy) 

Z pokładu USS Mount Whitney jest dowodzona cała operacja "Świt Odysei". Przebywający na pokładzie Adm. Samuel J. Locklear jest obecnie najwyższym dowódcą sił koalicji atakujących Libię. USS Mount Whitney jest wyspecjalizowanym okrętem, który służy jako centrum dowodzenia w dużych operacjach wojskowych. Na pokładzie ma bardzo rozbudowane systemy łączności, odpowiednie pomieszczenia dla sztabów oraz dużej ilości oficerów.

Podwodny pierwszy raz

Trafalgary większość swojej służby spędzają pod wodą (Fot. US Navy) US Navy

Swoją bojową premierę w Libii miały też brytyjskie okręty podwodne typu Trafalgar. HMS Triumph zanurzony w pobliżu libijskiego wybrzeża odpalił serię rakiet Tomahawk. To pierwszy przypadek wykorzystania w walce okrętów wprowadzonych do służby w latach 80-tych i 90-tych.

Jednostki typu Trafalgar to atomowe uderzeniowe okręty podwodne. Są przeznaczone do polowania na wrogie łodzie podwodne, statki, okręty i do ataków na cele lądowe przy wykorzystaniu broni konwencjonalnej.

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: US Navy