W kolejnej, opublikowanej właśnie porcji akt dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina znajdują się dwie wzmianki o spotkaniu z Fibakiem w październiku 2013 roku.
W jednym z e-maili z września 2013 roku Epstein składa gratulacje byłej gwieździe tenisa (powód nie jest znany) i pyta, czy będzie w Paryżu na przełomie września i października. Fibak odpowiada: "Tak, merci. Zadzwoń kiedy chcesz! wojtek". Pozostałe dokumenty to kalendarz Epsteina z przypomnieniem, że ma się spotkać z Fibakiem 5 października w stolicy Francji.
Obok imienia Fibaka w nawiasie znajduje się adnotacja "Fine Art Investments" (inwestycje w dzieła sztuki) oraz wymazane przez resort nazwisko, co sugeruje, że w spotkaniu miała brać udział jeszcze jedna osoba.
Jak informowaliśmy wcześniej, część akt jest ocenzurowana, wymazywane są np. dane ofiar a także dokumenty, które "mogłyby zagrozić prowadzonemu śledztwu federalnemu" lub wszelkie tajne dokumenty, które muszą pozostać tajne w celu ochrony "obrony narodowej lub polityki zagranicznej".
Fibak znany jest z kolekcjonowania sztuki, zaś Epstein miał znajomości w świecie sztuki i zajmował się handlem dziełami. Przynajmniej część z jego transakcji była badana przez śledczych pod kątem unikania podatków.
Fibak: dla mnie to jest dziwne
Fibak w rozmowie z WP Sportowe Fakty powiedział, że "nie doszło do tego spotkania" o którym mowa w dokumentach. - Odpisałem mu w taki sposób, bo jestem kulturalny - dodał.
Fibak podkreślił, że "był jedynym Polakiem, który kolekcjonował dzieła Jean-Michela Basquiata". - Poznałem Basquiata i Warhola w Nowym Jorku. To był magnes, przez który wiele osób się do mnie zwracało. Chcieli, abym pokazywał im swoje kolekcje. Epstein pewnie chciał ze mną pochodzić po galeriach w Paryżu, zapytać, gdzie można kupić dzieła Basquiata - uważa były tenisista.
Jak mówił, z Epsteinem byli "sąsiadami w Nowym Jorku przez ponad 20 lat". - Widywaliśmy się w restauracjach, na wernisażach, mieliśmy wielu wspólnych znajomych. Gdy chodziłem tam do modnych restauracji, to ludzie typu Lauder, Trump czy Soros witali się ze mną - dodał.
Fibak jest zaskoczony tym, że pojawił się w aktach Espteina. - Dla mnie to jest dziwne. Nigdy się nie zbliżyliśmy, nawet nie zakolegowaliśmy. Powiedziałbym, że bliżej byłem z Trumpem, bo bywałem w Mar-a-Lago. Trump ma zainteresowania sportowe, lubi tenis i golf. U Epsteina tego elementu sportowego nie było - opisał.
Były polski tenisista mówił, że Esptein był kolekcjonerem sztuki, inwestował w nieruchomości. - 99,9 procent ludzi, którzy go znali, nie zdawało sobie sprawy, że ma inną ciemną stronę. Tym bardziej że nie dawał żadnych oznak tej drugiej wersji siebie. Inaczej wiadomo, że nie utrzymywaliby z nim kontaktu. Dlatego tym bardziej współczuję wszystkim jego ofiarom - powiedział.
Kolejne materiały w sprawie Epsteina opublikowane
Amerykański departament sprawiedliwości opublikował w piątek około trzy miliony stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina.
Jak powiedział zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche na konferencji prasowej, w skład najnowszej i ostatniej transzy dokumentów wchodzi również dwa tysiące filmów wideo i 180 tysięcy zdjęć.
Jeffrey Epstein był amerykańskim finansistą, który w 2008 roku został skazany za nakłanianie nieletnich do prostytucji. Potem postawiono mu poważniejsze zarzuty, dotyczące wykorzystywania seksualnego nieletnich dziewcząt. Został znaleziony martwy w 2019 roku w celi aresztu w Nowym Jorku. Jego śmierć uznano za samobójstwo.