Wnuk Stalina rusza do boju o dobre imię dziadka

 
wikipedia.orgJózef Stalin nie zasłużył na miano "krwiożerczego ludojada"?

Wnuk Józefa Stalina kontra niezależna rosyjska "Nowaja Gazieta" i stowarzyszenie Memoriał. We wtorek przed moskiewskim sądem rozpocznie się bój "o dobre imię" przywódcy ZSRR, odpowiedzialnego za śmierć milionów swoich rodaków. Jewgenij Dżugaszwili żąda 10 mln rubli (322 tys. dolarów) odszkodowania za krzywdy moralne.

Wnuk Stalina nie zgadza się z tezami, które pojawiły się w kwietniu w artykule gazety, a dotyczyły m.in. mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku. Tekst ukazał się w cyklu "Sąd nad Stalinem", opublikowanym w "Prawdzie Gułagu" - dodatku do "Nowej Gaziety", redagowanym we współpracy z Memoriałem, organizacją pozarządową dokumentującą stalinowskie zbrodnie.

Stalin i członkowie Politbiura WKP(b), którzy podjęli obowiązkową do wykonania decyzję o rozstrzelaniu Polaków, uniknęli moralnej odpowiedzialności za tę ciężką zbrodnię. fragment artykułu w rosyjskiej gazecie

Krwiożerczemu ludojadowi mówimy "niet"

72-letni Jewgienij Dżugaszwili nie zgadza się z określeniem jego dziadka jako "krwiożerczego ludojada". Sprzeciwia się też twierdzeniom, że Stalin i jego czekiści "są związani wielką krwią, ciężkimi zbrodniami, przede wszystkim wobec własnego narodu".

"Stalin i członkowie Politbiura WKP(b), którzy podjęli obowiązkową do wykonania decyzję o rozstrzelaniu Polaków, uniknęli moralnej odpowiedzialności za tę ciężką zbrodnię" - to kolejne zdanie z wspomnianej publikacji, które nie przypadło wnukowi do gustu.

Niepokorny prokurator

Autorem tekstu jest były prokurator wojskowy Anatolij Jabłokow, który w latach 1990-94 kierował śledztwem katyńskim. To on osobiście przesłuchiwał b. szefa NKWD w Kalininie (obecnym Twerze) Dmitrija Tokariewa, b. wiceszefa zarządu ds. jeńców wojennych i internowanych NKWD Piotra Soprunienkę i b. szefa KGB Aleksandra Szelepina.

To również on w aktach dochodzenia określił mord w Katyniu jako zbrodnię przeciwko pokojowi, zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości, a za winnych uznał Stalina i jego towarzyszy z Politbiura oraz NKWD. W 1994 roku musiał za to odejść z prokuratury wojskowej i armii. Obecnie jest adwokatem.

Katyń przed sądem

Jabłokow, który obok gazety i Memoriału jest pozwanym w tej sprawie, wystąpił o włączenie do materiałów procesu akt śledztwa katyńskiego, a także dokumentów dotyczących mordu NKWD na polskich oficerach, które znajdują się w archiwum Sądu Konstytucyjnego Federacji Rosyjskiej.

Zdaniem szefa Memoriału Arsenija Rogińskiego "jeśli ten proces będzie się toczyć na poważnie, może mieć wielkie znaczenie dla przyszłości Rosji".

Wnuk Stalina

Dżugaszwili utrzymuje, że jest synem Jakowa, starszego syna Stalina. W lipcu 1941 roku Jakow dostał się do niemieckiej niewoli. W kwietniu 1943 roku zginął w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.

Na wstępnym posiedzeniu sądu, które odbyło się 31 sierpnia, sędzia Aleksandra Łopatkina poprosiła Dżugaszwilego o dostarczenie dokumentów, potwierdzających pokrewieństwo ze Stalinem.

Wnuk Stalina mieszka obecnie w Tbilisi. Przed sądem w Moskwie reprezentuje go adwokat Leonid Żura. Z kolei "Nową Gazetę" i Memoriał reprezentuje Genri Reznik, jeden z najbardziej znanych adwokatów w Rosji.

Źródło: PAP, lex.pl

Źródło zdjęcia głównego: wikipedia.org

Pozostałe wiadomości