Świat

Włoska prasa: Polska nie chce sporu z Merkel. "Poświęci" Sikorskiego i poprze Mogherini?

Świat


Dziennik „La Repubblica” pisze w środę, że Polska nie ma zamiaru sprzeciwiać się kandydaturze minister spraw zagranicznych Włoch Federiki Mogherini na stanowisko szefowej unijnej dyplomacji. Tym samym, dodaje gazeta, front przeciwników zaczyna się chwiać.

Według wcześniejszych nieoficjalnych doniesień włoskiej agencji Ansa, około 10 państw UE przeciwnych jest forsowanemu przez rząd w Rzymie pomysłowi mianowania Mogherini, gdyż jej postawę uważają za prorosyjską. Wśród krajów tych wymieniano dotychczas Polskę. We wtorek oficjalnie przeciwko kandydaturze szefowej włoskiego MSZ wystąpiła Litwa. Jednak Polska jako najważniejszy kraj na wschodzie UE nie poparła Wilna - twierdzi rzymski dziennik.

Zbyt prorosyjska kandydatka?

Gazeta przytacza anonimowe polskie źródła, które mówią: „Chociaż według nas Mogherini jest zbyt prorosyjska, to dla nas nie jest to powód, by wdawać się w spór z kanclerz Angelą Merkel czy z przyszłym przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem albo premierem Matteo Renzim”. Strategia Warszawy jest w opinii włoskiej gazety jasna: kraj z gospodarką w stanie wzrostu i o znaczeniu militarnym oraz geopolitycznym większym niż Hiszpania, mający specjalne relacje z Niemcami, nie chce prowadzić hazardowej gry.

Merkel i Juncker postawią na kobiety?

Włoska gazeta pisze, powołując się na swych rozmówców, że Polska nie chce, aby w sprawie następcy Catherine Ashton pojawiły się problemy z Niemcami. Poza tym, jak stwierdza, Merkel zdaje się popierać Renziego, a Warszawa uważa, że warto zaoferować stanowisko Włochom i dzięki temu mieć je po swojej stronie. Polska argumentacja odwołuje się, relacjonuje dziennik, do zagrożenia antyeuropejskim populizmem. Oczywiście, przypomina, jest też polski kandydat na stanowisko szefa unijnej dyplomacji - Radosław Sikorski, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że kanclerz Merkel i przyszły przewodniczący Komisji Juncker chcą więcej kobiet na unijnych stanowiskach. W związku z tym, zdaniem gazety, jedyną poważną kontrkandydatką dla Mogherini będzie bułgarska komisarz UE Kristalina Georgijewa. To zaś wszystko oznacza, konstatuje „La Repubblica”, że dobre wiadomości dla Federiki Mogherini mogą napłynąć ze strony rządu Donalda Tuska. Bez Polski zaś reszta krajów tzw. nowej Unii nie ma szans stworzyć silnego frontu, także dlatego, że i Węgry nie zamierzają walczyć z kandydaturą Mogherini - dodaje gazeta.

Renzi trzyma asa w rękawie?

"La Repubblica" sugeruje, że jeśli kandydatura 41-letniej Mogherini nie spotka się z poparciem większej liczby krajów członkowskich, chociażby ze względu na jej młody wiek, to Renzi może wysunąć kandydaturę byłego premiera Włoch i byłego ministra spraw zagranicznych Massimo D'Alemy.

D'Alema był premierem Włoch w latach 1998-2000 roku. Wcześniej był jednym z twórców "Drzewa Oliwnego" lewicowej partii, z której po latach wyrosła rządząca obecnie Włochami Partia Demokratyczna, na czele której stoi Matteo Renzi.

Autor: kło / Źródło: PAP, La Repubblica

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości