Ochroniarz pilnujący placu budowy w pobliżu olimpijskiego lodowiska w Cortina d'Ampezzo zmarł w nocy z czwartku na piątek, gdy temperatura spadła do -12 stopni Celsjusza - podały włoskie media. Portal gazety "Corriere del Veneto" przekazał, że zmarły ochroniarz to 55-letni Pietro Zantonini. Podkreślił, że przyczyny śmierci mężczyzny wciąż nie zostały ustalone.
Śmierć ochroniarza w mroźną noc
"Corriere del Veneto" informuje, że plac budowy, którego strzegł ochroniaż, był związany ze zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi, ale nie sprecyzował o jaki dokładnie obiekt chodzi. Simico, państwowa firma odpowiedzialna za infrastrukturę olimpijską, złożyła kondolencje krewnym mężczyzny i poinformowała, że plac budowy, na którym pracował zmarły, nie znajdował się pod jej nadzorem.
Władze miasta oświadczyły, że są "głęboko poruszone i zmartwione" jego śmiercią. Włoski minister infrastruktury Matteo Salvini wezwał do przeprowadzenia pełnego śledztwa w sprawie okoliczności śmierci 55-letniego ochroniarza.
Zimowe igrzyska we Włoszech
Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo odbędą się w dniach 6-22 lutego, a zmagania paralimpijskie 6-15 marca. O przygotowań do igrzysk czytaj w portalu tvn24.pl.
Autorka/Autor: wac//mm
Źródło: The Guardian, Corriere del Veneto, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images