Rada miejska Katanii, miasta na Sycylii, opublikowała nagranie, na którym widać, jak mały piesek niesie worek ze śmieciami i pozostawia go na nielegalnym wysypisku w dzielnicy San Giorgio. Według władz nie był to jednorazowy incydent, bo sytuacja się powtarzała. Kamery dwukrotnie zarejestrowały ten proceder.
Urzędnicy skomentowali, że "pomysłowość nigdy nie usprawiedliwia braku kultury". Według wydziału ochrony środowiska "zwierzę zostało najwyraźniej wytresowane, aby sfilmowanie jego właściciela podczas nielegalnego wyrzucania śmieci nie było możliwe".
Władze Katanii podkreślają, że takie zachowanie jest "zarówno przebiegłe, jak i podwójnie złe", ponieważ nie dość, że dochodzi do zaśmiecania miasta, to jeszcze w tym celu ktoś posługuje się nieświadomym niczego, czworonożnym przyjacielem. "Poszanowanie porządku miejskiego i środowiska jest obowiązkiem wszystkich" - podsumowano komunikat.
Zgodnie z włoskim prawem, porzucenie odpadów w nieprzeznaczonym do tego miejscu może skutkować grzywną w wysokości od 1500 do 18 tysięcy euro, z możliwością postawienia nawet zarzutów karnych.
Mieszkańcy mają wątpliwości
Okoliczni mieszkańcy mają jednak wątpliwości, czy interpretacja nagrania, jaką przedstawiły władze, jest słuszna. W komentarzach pod filmem na profilu Rady Katanii piszą, że to raczej "pies, który ukradł torbę i wywęszył trochę jedzenia". "Nie wygląda na to, żeby to był wyszkolony psiak. To suczka w ciąży lub karmiąca, co wyraźnie widać, która musiała ukraść torbę, bo była głodna" - przekonują.
Źródło: tg24.it, ANSA, The Guardian, tvn24.pl, BBC