W sobotę mężczyzna wbił się samochodem w witrynę sklepu położonego w centrum Modeny. Według świadków umyślnie uderzył on w przechodniów, jadąc z bardzo dużą prędkością. Próbował następnie uciec pieszo z miejsca zdarzenia, atakując nożem przechodniów.
Łącznie rannych zostało osiem osób, w tym cztery ciężko. Jak przekazał burmistrz Modeny Massimo Mezzetti, zostały one przetransportowane helikopterem do szpitala w Bolonii, 40 kilometrów od Modeny. Wśród osób ciężko rannych dwie straciły nogi, a jedna znajdowała się w stanie zagrażającym życiu - przekazał Reuters, cytując prokuraturę w Modenie. Ranna miała zostać również turystka z Niemiec.
Polka wśród rannych
Biuro Mediów i Komunikacji Społecznej MSZ potwierdziło tvn24.pl informacje o tym, że w wypadku ranna została obywatelka Polski. "Nasz konsul pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami, policją oraz ze szpitalem, w którym nasza obywatelka przebywa" - przekazano.
W niedzielę po południu pojawiły się informacje, że wśród rannych są cztery osoby z polskiej rodziny mieszkającej niepodal Modeny. Takie słowa agencja Ansa przypisała burmistrzowi miejscowości Castelfranco Emilia. Później wyjaśnił, że agencja źle przytoczyła jego wypowiedź.
Wyjaśnił, że wśród ośmiu osób, które zostały ranne, było czworo mieszkańców Castelfranco Emilia. Jedną z nich jest Polka, mieszkająca we Włoszech od około 30 lat, oraz trzy osoby, które nie mają polskiego pochodzenia - zaznaczył.
MSZ potwierdza informacje o Polce
Burmistrz Modeny: mężczyzna był uzbrojony w nóż
Sprawcą jest 31-latek z rodziny imigrantów z Maroka. Media podały, że leczył się psychiatrycznie. Mezzetti przekazał również, że kierowca pochodzenia północnoafrykańskiego jest włoskim obywatelem urodzonym w Bergamo, a także jest mieszkańcem okolic Modeny.
Burmistrz wyraził wdzięczność osobom, które przyczynili się do zatrzymania sprawcy. - Mężczyzna był uzbrojony w nóż, a oni mieli odwagę i wielkie poczucie obywatelskiego obowiązku - zaznaczył. Jeden z mężczyzn został raniony nożem. Motywy ataku na razie nie są znane. Prokuratura w Modenie wszczęła śledztwo.
Meloni odwołuje wizytę, wraca do Modeny
W reakcji na atak do Modeny przybyła szefowa włoskiego rządu Giorgia Meloni. Odwołałą wizytę na Cyprze. Do Modeny przyjechał też prezydent Włoch Sergio Mattarella. Wspólnie odwiedzili rannych w lokalnym szpitalu.
Szefowa włoskiego rządu spotkała się także z mężczyzną, który został ranny w trakcie próby zatrzymania napastnika. "To, co czyni zwykłego człowieka bohaterem, to chwila, w której serce decyduje się czynić dobro, nawet jeśli wiąże się to z ryzykiem. Bohaterowie nie są przecież ludźmi niezwykłymi: to zwykli mężczyźni i kobiety, którzy w decydującej chwili przedkładają dobro nad własne interesy. I właśnie dzięki temu wyborowi - tak ludzkiemu i tak jasnemu - zwykłe życie staje się przykładem i pozostawia ślad, który przetrwa próbę czasu" - napisała na X i podziękowała mężczyźnie.
Wcześniej Meloni do ataku odniosła się w mediach społecznościowych. "Składam wyrazy współczucia poszkodowanym i ich rodzinom. Dziękuję również mieszkańcom, którzy odważnie interweniowali, aby powstrzymać sprawcę, a także policji za interwencję" - napisała.
Samo zdarzenie określiła jako "niezwykle poważne" i zapewniła, że pozostaje w stałym kontakcie z władzami, aby śledzić rozwój sytuacji. "Wierzę, że sprawca poniesie pełną odpowiedzialność za swoje czyny" - dodała Meloni.