Premier Włoch chciał mediować. Z Libii przyleciał tylko jeden rozmówca

Świat


Niepowodzeniem zakończyła się podjęta w środę przez rząd Włoch próba mediacji między zwaśnionymi przywódcami z Libii, generałem Chalifą Haftarem i Fajizem as-Saradżem, przewodniczącym Rady Prezydenckiej i premierem. Tylko ten pierwszy przybył do Rzymu.

Gdy przewodniczący Rady Prezydenckiej i premier Fajiz as-Saradż dowiedział się o obecności generała Chalify Haftara w Rzymie i jego spotkaniu z premierem Włoch Giuseppe Conte - odwołał swój przyjazd.

Media podkreślają, że szef rządu w Rzymie próbował doprowadzić do rozmów w sprawie Libii w obliczu braku konkretnych działań ze strony Unii Europejskiej oraz tego, że Stany Zjednoczone są obecnie zaangażowane całkowicie w kryzys w relacjach z Iranem.

"Niemożliwe są dialog i spotkania z przestępcą wojennym Haftarem"

Właśnie w takiej sytuacji premier Giuseppe Conte przyjął nieoczekiwanie w środę w Rzymie generała Chalifę Haftara, który od kilku miesięcy prowadzi ofensywę na stolicę Libii, Trypolis, by obalić rząd as-Saradża, uznany przez ONZ. W Kancelarii Premiera oczekiwany był także libijski premier, wracający z rozmów w Brukseli.

Niemal w ostatniej chwili, zauważa się, samolot as-Saradża minął Rzym i poleciał do Trypolisu, ponieważ premier Libii był zirytowany obecnością swego zaciekłego wroga.

"Niemożliwe są dialog i spotkania z przestępcą wojennym Haftarem" - oświadczył ambasador Libii przy Unii Europejskiej Hafed Gaddur w wywiadzie dla libijskiej telewizji.

Kancelaria włoskiego premiera wyjaśniła, że powodem odwołania wizyty as-Saradża w Rzymie był fake news krążący w Libii, według którego Conte chciał doprowadzić do jego bezpośredniego spotkania z Haftarem.

Włochy są zaangażowane w działania na rzecz rozwiązania konfliktu w Libii, bo także od sytuacji w tym kraju zależy skala zjawiska migracji na ich wybrzeża.

Libijskie instalacje naftoweAdam Ziemienowicz | PAP

Autor: asty/adso / Źródło: PAP