Sąd uznał, że dziecko ma troje rodziców. Głośny wyrok

Dziecko
Sąd w Mediolanie, wideo archiwalne
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Czteroletni chłopiec ma formalnie troje rodziców - taką decyzję wydał sąd apelacyjny w Bari. Wyrok zapadł po tym, jak jeden z ojców, który adoptował chłopca w Niemczech, zaczął zabiegać o uznanie dziecka za swoje również we Włoszech, gdzie ma korzenie. W urzędzie napotkał na przeszkody.

Włoskie media donoszą o głośnym, przełomowym wyroku wydanym w sprawie czteroletniego chłopca. Po raz pierwszy wymiar sprawiedliwości w tym kraju uznał, że dziecko ma troje rodziców - dwóch ojców, którzy wychowują je od urodzenia oraz biologiczną matkę. Choć orzeczenie wydano w styczniu, teraz się uprawomocniło. Reuters podaje, że rozgniewało ono konserwatywnych katolików.

Jak informuje dziennik "Corriere Della Sera" dziecko urodziło się w Niemczech, gdzie mieszka z dwoma ojcami. Jego biologiczna matka, Włoszka, jest przyjaciółką pary i ma też inne swoje dzieci.

Mężczyźni są w związku od 10 lat. Dziecko zostało uznane przez jednego z nich, który jest jego ojcem biologicznym i zgodnie z niemieckim prawem adoptowane przed drugiego. Prawo zezwala tam na adopcję parom homoseksualnym. Mężczyzna o włoskich korzeniach zapragnął, by zapis prawny został uznany też w kraju, w którym ma korzenie.

Przełomowy wyrok we Włoszech

Dwaj mężczyźni skierowali więc wniosek do urzędu stanu cywilnego w Apulii o to, aby uznanie ich ojcostwa wpisano do włoskiego aktu urodzenia dziecka. Dziecko Włoszki, nawet urodzone poza granicami kraju, nabyło jej obywatelstwo poprzez prawo krwi.

Odpowiedź z urzędu była odmowna, głównie w związku z podejrzeniem, iż syna urodziła parze surogatka, co we Włoszech jest zabronione i ścigane jako przestępstwo. Para zaprzeczyła, jakoby skorzystała z usług surogatki.

Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego w Bari, który zarządził prawomocnie transkrypcję aktu, uznającego wszystkich troje rodziców, także we Włoszech. Odwołano się przy tym do zgody wyrażonej przez niemieckiego sędziego. - Nie było żadnej tajnej umowy dotyczącej surogacji. To sprawa trzech osób, które wszystkie chcą być rodzicami tego dziecka, a sąd to uznał - oświadczyła adwokatka mężczyzn Pasqua Manfredi.

Wyrok został skrytykowany w mediach przez szefową resortu do spraw ds. Równych Szans i Rodziny, Eugenię Roccelli. W jej ocenie uderza on w "ideę rodziny". - Problemem nie jest dwóch ojców, ale troje rodziców - stwierdziła. -  Uważam, że kluczowy jest powrót do idei rodziny złożonej z ojca i matki, związanych relacją - dodała.

Pro Vita & Famiglia, katolicka organizacja walcząca o to, co nazywa tradycyjnymi wartościami rodzinnymi, potępiła wyrok i stwierdziła, że ​​prawne uznanie związków osób tej samej płci "wywróciło do góry nogami prawo rodzinne, narażając nieletnich na wszelkiego rodzaju eksperymenty społeczne i ideologiczne".

Tymczasem Pasqua Manfredi, adwokatka mężczyzn, która reprezentuje stowarzyszenie na rzecz praw LGBTQ+ Rete Lenford, nie kryła radości i mówiła po wyroku: mamy nadzieję, że to pierwszy duży krok w kierunku orzecznictwa otwartego na tego typu rodziny.

Źródło: Reuters, Corriere Della Sera, Il Sole 24 Ore, PAP
Czytaj także: